Impedancja równoważnika Z_R wynosi 1 200 Ω, bo w stanie zrównoważenia mostka prąd w gałęzi AB jest równy zero, czyli I_AB = 0. To oznacza, że punkty A i B mają taki sam potencjał dla składowej sygnałowej i w gałęzi odbiornika nie płynie prąd od własnego mikrofonu. W praktyce właśnie o to chodzi w układzie antylokalnym aparatu telefonicznego: abonent nie powinien słyszeć zbyt głośno własnej mowy w słuchawce, ale sygnał z linii ma być odbierany normalnie. Dla takiego mostka stosujemy warunek równowagi podobny jak w mostku Wheatstone’a: $R_1/R_2 = Z_L/Z_R$. Po podstawieniu wartości z rysunku dostajemy $200/400 = 600/Z_R$. Lewa strona to 0,5, więc $Z_R = 1200 Ω$. Można też zapisać to jako $Z_R = Z_L \cdot R_2/R_1 = 600 \cdot 400/200 = 1200 Ω$. Moim zdaniem to bardzo praktyczne zadanie, bo pokazuje, że w telefonii analogowej nie dobiera się elementów przypadkowo. Impedancja równoważnika powinna możliwie dobrze odwzorowywać impedancję linii abonenckiej, zwykle przyjmowaną w wielu ćwiczeniach jako około 600 Ω. Dobre zrównoważenie poprawia komfort rozmowy, ogranicza efekt lokalny i zmniejsza sprzężenia. W serwisie aparatów i układów abonenckich taka zależność pomaga szybko ocenić, czy problem wynika z uszkodzenia elementu, złego dopasowania impedancyjnego, czy np. z nietypowej długości i parametrów linii.
W tym zadaniu łatwo pomylić samo obciążenie linii Z_L = 600 Ω z impedancją równoważnika Z_R. To są powiązane wielkości, ale nie muszą być takie same. Układ z rysunku jest mostkiem antylokalnym, czyli działa podobnie do mostka Wheatstone’a. Warunek I_AB = 0 nie mówi, że wszystkie rezystancje w układzie są równe, tylko że stosunki impedancji w dwóch dzielnikach są jednakowe. Dlatego trzeba porównać gałąź z R₁ i R₂ z gałęzią zawierającą linię Z_L oraz równoważnik Z_R. Jeżeli ktoś wybiera 200 Ω albo 300 Ω, zwykle wynika to z uproszczonego liczenia, na przykład z patrzenia tylko na R₁ = 200 Ω albo na połowę impedancji linii 600 Ω. Takie podejście pomija fakt, że mostek równoważy się przez proporcję napięć w punktach A i B. Wartość 600 Ω też wygląda kusząco, bo jest podana przy linii i w telefonii analogowej często występuje jako impedancja odniesienia. Jednak tutaj równoważnik nie jest kopią Z_L jeden do jednego, ponieważ rezystory R₁ = 200 Ω i R₂ = 400 Ω tworzą nierówny dzielnik. Skoro R₂ jest dwa razy większy od R₁, to Z_R musi być dwa razy większe od Z_L, aby zachować ten sam stosunek napięć. Poprawne rozumowanie prowadzi do zależności $R_1/R_2 = Z_L/Z_R$, czyli $200/400 = 600/Z_R$. Stąd wychodzi Z_R = 1 200 Ω. Z mojego doświadczenia takie zadania najlepiej robić nie przez zgadywanie z podanych wartości, tylko przez zapisanie warunku równowagi mostka. W praktyce instalacyjnej i serwisowej ma to znaczenie, bo złe dopasowanie układu antylokalnego powoduje za duży podsłuch własnego głosu w słuchawce, pogorszenie komfortu rozmowy i czasem wrażenie, że aparat jest uszkodzony, choć problem leży po prostu w niedopasowaniu impedancji.