Przedstawiony na rysunku sygnał S10 (światło zielone ciągłe i pod nim światło pomarańczowe ciągłe) oznacza jazdę z prędkością nieprzekraczającą 40 km/h, a przy następnym semaforze

A. z prędkością nieprzekraczającą 100 km/h
B. z prędkością nieprzekraczającą 40 lub 60 km/h
C. z największą dozwoloną prędkością
D. "Stój"
Sygnał S10 trzeba czytać dwustopniowo: teraz jedziesz z prędkością nieprzekraczającą 40 km/h, natomiast przy następnym semaforze możesz spodziewać się jazdy z największą dozwoloną prędkością, oczywiście o ile sam następny semafor i warunki ruchowe tego nie zmienią. Zielone światło ciągłe informuje o korzystnym wskazaniu na następnym semaforze, a pomarańczowe ciągłe pod nim narzuca ograniczenie na bieżącym semaforze, najczęściej związane z jazdą po rozjeździe w kierunku zwrotnym albo innym układem torowym wymagającym ograniczenia do 40 km/h. W praktyce maszynista nie może potraktować tego jako zgody na pełną prędkość od razu za semaforem. Najpierw trzeba przejechać dany odcinek zgodnie z ograniczeniem 40 km/h, a dopiero dalej, przy następnym semaforze, obowiązuje jazda według największej dozwolonej prędkości dla pociągu, toru, rozkładu i ewentualnych ograniczeń stałych lub doraźnych. Moim zdaniem to jeden z tych sygnałów, które dobrze pokazują logikę sygnalizacji kolejowej: jedno wskazanie mówi jednocześnie o warunkach jazdy teraz i o tym, czego można oczekiwać dalej. W dobrej praktyce nie zgaduje się z samego koloru, tylko odczytuje całe zestawienie świateł na semaforze.
W tym pytaniu łatwo pomylić informację o prędkości obowiązującej za semaforem z informacją o tym, co będzie wolno przy następnym semaforze. S10 nie oznacza, że przy następnym semaforze trzeba będzie dalej jechać 40 albo 60 km/h. Ograniczenie do 40 km/h dotyczy jazdy po minięciu aktualnego semafora, czyli tego miejsca, przy którym występuje potrzeba zmniejszenia prędkości, na przykład przez rozjazd. Gdyby następny semafor zapowiadał dalsze ograniczenie, układ świateł byłby inny i trzeba by go odczytać zgodnie z instrukcją sygnalizacji, a nie dopowiadać sobie wartości z pamięci. Również skojarzenie z sygnałem Stój jest nietrafione. Stój na semaforze zasadniczym to światło czerwone, a nie zestaw światła zielonego ciągłego i pomarańczowego ciągłego. Pomarańczowe światło w tym układzie nie zamyka drogi przebiegu, tylko ogranicza prędkość za semaforem. Z kolei 100 km/h także nie wynika z sygnału S10. Sygnalizacja świetlna nie działa tak, że każde zielone światło automatycznie daje konkretną wartość 100 km/h. Największa dozwolona prędkość zależy od rozkładu jazdy, charakterystyki linii, kategorii pociągu, wskaźników i ograniczeń obowiązujących na danym odcinku. Typowy błąd myślowy polega tu na wyłapaniu jednego koloru i pominięciu całego obrazu sygnałowego. W pracy ruchowej to byłoby ryzykowne, bo maszynista musi odczytywać sygnał kompletnie: co wolno teraz, z jaką prędkością przejechać za semafor i czego spodziewać się dalej. Dlatego prawidłowa interpretacja jest taka: za tym semaforem maksymalnie 40 km/h, a przy następnym semaforze jazda z największą dozwoloną prędkością, jeśli inne przepisy i wskazania tego nie ograniczą.