Przejdź do głównej treści
  1. Strona główna
  2. Technik urządzeń dźwigowych
  3. ELE.09
  4. Pytanie

Kwalifikacja: ELE.09 - Obsługa i konserwacja urządzeń dźwigowych

Zawód: Technik urządzeń dźwigowych

Kategorie: Budowa dźwigów Obliczenia techniczne

Słowa kluczowe: Przeciwwaga dźwigu ciernego

W dźwigu ciernym masa przeciwwagi zazwyczaj jest równa

W dźwigu ciernym masa przeciwwagi zazwyczaj ustalana jest na poziomie masy kabiny plus połowa udźwigu nominalnego. To nie jest przypadek — tak się przyjęło ze względu na optymalne wyważenie całego układu. Chodzi tu o to, żeby przy typowym obciążeniu (czyli przy połowie maksymalnego udźwigu) silnik miał najmniejsze opory do pokonania, a układ cierny funkcjonował najbardziej efektywnie. Dzięki temu zabezpieczamy się przed nadmiernym zużyciem lin nośnych oraz kół ciernych, bo siły są równomiernie rozłożone przez większość cyklu pracy. Spotykam się czasem z opinią, że można by to ustawiać inaczej, ale w praktyce – i wg norm PN-EN 81-20 czy PN-EN 81-1 – właśnie ten sposób równoważenia jest zalecany. Warto też zauważyć, że jeśli przeciwwaga byłaby cięższa, wzrosłoby ryzyko niebezpiecznych sytuacji przy pustej kabinie. Jak dla mnie, to taki złoty środek: nie za dużo, nie za mało, w sam raz na większość codziennych kursów. Dlatego w projektowaniu wind ciernych praktycznie zawsze stosuje się właśnie ten przelicznik. Dobrze to zapamiętać – często się przydaje nawet przy prostych obliczeniach serwisowych.
Spotykam się często z różnymi interpretacjami dotyczącymi masy przeciwwagi w dźwigu ciernym, ale tylko jedno rozwiązanie spełnia zarówno wymagania bezpieczeństwa, jak i efektywności energetycznej. Niektórzy sądzą, że masa przeciwwagi powinna być równa samej masie kabiny – to wydaje się logiczne, jednak w takim układzie silnik musiałby zawsze podnosić pełny ciężar przewożonych osób czy towarów, co prowadziłoby do niepotrzebnego zużycia energii i szybszego zużycia elementów mechanicznych. Z kolei przypisywanie przeciwwadze pełnej masy kabiny razem z całym udźwigiem nominalnym może wydawać się sposobem na dodatkowe zabezpieczenie, jednak taki układ byłby bardzo niebezpieczny – kabina bez pasażerów byłaby ciągnięta przez przeciwwagę z ogromną siłą, co w praktyce mogłoby doprowadzić do zerwania lin lub uszkodzeń hamulca. Jeszcze bardziej przesadzone jest dodawanie do masy przeciwwagi półtora udźwigu nominalnego – to wartości znacznie przekraczające potrzeby i zdrowy rozsądek, zupełnie sprzeczne ze standardami europejskimi, które wymagają optymalnego zrównoważenia. W praktyce, jeśli przeciwwaga jest za ciężka, silnik dźwigu będzie musiał hamować ruch kabiny zamiast go napędzać, co jest nieekonomiczne i niebezpieczne przy awarii. Moim zdaniem, takie błędne założenia wynikają głównie z nieznajomości, jak istotne jest balansowanie sił w układzie linowym dźwigu. To trochę jak waga – jeśli przesadzisz w jedną lub drugą stronę, wszystko przestaje działać tak, jak powinno. Dlatego branżowe normy od lat zalecają, by masa przeciwwagi wynosiła masę kabiny plus 0,5 udźwigu nominalnego, bo to po prostu najbezpieczniejsze i najbardziej praktyczne rozwiązanie na co dzień.

Wymagane logowanie

Ocenianie trudności pytań jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się, aby skorzystać z pełni możliwości platformy.

Twoja ocena pomoże innym uczniom w przygotowaniu do egzaminu, a Tobie pozwoli na dostęp do spersonalizowanych statystyk.

Zgłoś błąd w pytaniu

Rozwiń sekcję i zmień pole, którego dotyczy błąd. Wyślemy tylko zmienione sekcje.

Błędna kwalifikacja
Błąd w treści pytania
Błąd w treści odpowiedzi
Błąd w obrazie
Dane kontaktowe (opcjonalnie)
Podaj email, jeśli chcesz otrzymać informację o rozpatrzeniu zgłoszenia.