Przedstawiona na rysunku deformacja głowy klientki to

A. wybrzuszenie części ciemieniowej i płaski tył głowy.
B. wysoki wierzchołek, czoło i potylica.
C. płaski tył głowy i zapadłość potyliczna.
D. wybrzuszenie czołowe i wysoki wierzchołek.
Na rysunku kluczowe jest rozpoznanie proporcji czaszki: widoczne jest wybrzuszenie części ciemieniowej, czyli nadmierna wypukłość w boczno-górnej strefie głowy, oraz płaski tył głowy, bez wyraźnie zaokrąglonej potylicy. Taka diagnoza jest bardzo ważna w pracy fryzjera, bo kształt głowy wpływa na dobór strzyżenia, objętości i kierunku układania włosów. Przy wypukłej części ciemieniowej zwykle nie dokładamy tam dodatkowej objętości, bo fryzura może optycznie poszerzyć lub podwyższyć głowę w niekorzystnym miejscu. Z kolei przy płaskim tyle głowy często buduje się objętość w okolicy potylicznej, np. przez odpowiednią gradację, cieniowanie, teksturyzację albo modelowanie na szczotce. Moim zdaniem to jedna z tych diagnoz, które widać dopiero wtedy, gdy patrzy się na głowę całościowo, a nie tylko na same włosy. W dobrej praktyce fryzjerskiej analizuje się profil klientki, linię potylicy, wierzchołek, partie ciemieniowe i naturalny kierunek wzrostu włosów. Dzięki temu fryzura nie tylko wygląda ładnie po wyjściu z salonu, ale też lepiej układa się na co dzień.
W tym pytaniu łatwo pomylić nazwy poszczególnych partii głowy, zwłaszcza jeśli patrzy się na rysunek zbyt szybko i ocenia tylko ogólne wrażenie. Wybrzuszenie czołowe oznaczałoby nadmierną wypukłość w przedniej części czaszki, nad linią czoła. Gdyby to ono było główną cechą deformacji, fryzjer musiałby ostrożnie planować grzywkę, objętość przy twarzy i kierunek zaczesania włosów. Na przedstawionej deformacji problem nie dotyczy jednak przede wszystkim czoła, tylko części ciemieniowej, czyli obszaru na górze i lekko po bokach głowy. Zapadłość potyliczna także nie jest tym samym co płaski tył głowy. Zapadłość sugeruje wyraźne wgłębienie, brak masy i załamanie konturu, a płaski tył oznacza raczej słabo zaznaczoną wypukłość potylicy, przez co profil głowy z tyłu wygląda mniej zaokrąglony. To niby drobna różnica, ale w praktyce fryzjerskiej ma spore znaczenie. Błędne jest też rozpoznanie wysokiego wierzchołka połączonego z czołem i potylicą, bo taki opis wskazywałby na ogólnie wydłużoną, wysoką formę głowy, a nie na lokalne wybrzuszenie partii ciemieniowej i spłaszczenie tyłu. Typowy błąd myślowy polega na tym, że uczący się traktują każdą wypukłość na górze jako wysoki wierzchołek. W diagnozie fryzjerskiej trzeba jednak precyzyjnie odróżniać wierzchołek, część ciemieniową, potylicę i czoło. Od tego zależy później dobór linii strzyżenia, gradacji, objętości i sposobu modelowania, więc nie jest to tylko teoria z obrazka, serio przydaje się przy fotelu.