Prawidłowo dobrane szkło do wina czerwonego to podstawa w profesjonalnej obsłudze stołu, ale w tej sytuacji jeszcze ważniejsze staje się rozróżnienie – skoro na kolację przewidziano dwa różne rodzaje wina czerwonego, kelner ma obowiązek przygotowania dwóch oddzielnych kieliszków do wina czerwonego. To wynika bezpośrednio z zasad serwisu gastronomicznego, gdzie każdy rodzaj wina powinien być podawany w osobnym kieliszku, aby nie mieszały się smaki i aromaty, co potrafi naprawdę zmienić odbiór całej kolacji. Moim zdaniem, wielu ludzi czasem lekceważy ten szczegół, a przecież degustacja różnych win z tego samego kieliszka to trochę jak słuchanie kilku płyt, ale na jednym, lekko zniszczonym głośniku – po prostu szkoda doświadczenia. Dobre praktyki w restauracjach wyższej klasy jasno to określają: do każdego wina osobny kieliszek, zaś do aperitifu Campari orange – szklanka typu old fashioned, ale tę podaje się osobno przy aperitifie, nie ustawia na stole głównym od razu. No i goblet do wody, bo woda powinna być dostępna przez całą kolację. Przygotowanie dwóch kieliszków do czerwonego wina pokazuje profesjonalizm oraz dbałość o szczegóły, a gość od razu widzi, że kelner zna się na swoim fachu. Praktyka pokazuje, że taki serwis minimalizuje ryzyko pomyłek przy podawaniu win i podnosi prestiż lokalu.
Jednym z najczęściej spotykanych błędów w serwisie stołu jest założenie, że do wszystkich win czerwonych wystarczy jeden kieliszek albo że można od razu ustawiać szkło do aperitifu na stole głównym. To dość mylące, bo chociaż wydaje się to wygodne lub proste, niestety nie wpisuje się w profesjonalne standardy obsługi. Z mojego doświadczenia wynika, że początkujący kelnerzy często ustawiają zbyt dużo szkła na stole albo błędnie myślą, że szkło do aperitifu powinno być już czekać przy nakryciu, podczas gdy w rzeczywistości napoje aperitifowe serwuje się zwykle w osobnym momencie, przed rozpoczęciem właściwego posiłku, często przy stoliku barowym lub podczas krótkiego oczekiwania w lobby restauracji. Kolejne nieporozumienie to przekonanie, że wystarczy jeden kieliszek do wina czerwonego nawet wtedy, gdy serwowane są dwa różne rodzaje – niestety, to prowadzi do mieszania smaków i aromatów, co jest niezgodne z podstawowymi zasadami degustacji win. Kluczowy błąd polega na tym, że przy podawaniu dwóch różnych win czerwonych nie możemy korzystać z jednego kieliszka na zmianę – każdy powinien mieć swój własny, czysty kieliszek, najlepiej odpowiedni do danego szczepu. W praktyce taka dbałość o szczegóły pozytywnie wpływa na odbiór gościa oraz świadczy o wysokim poziomie restauracji. Za mała liczba kieliszków lub nadmiar zbędnego szkła nie tylko utrudniają pracę kelnera, ale też zaburzają estetykę stołu, a to bardzo ważne w branży gastronomicznej. Dobre praktyki branżowe wyraźnie mówią: goblet do wody i po jednym kieliszku do każdego rodzaju serwowanego wina, a szkło do aperitifu tylko wtedy, gdy rzeczywiście jest podawane równolegle przy stole, co w restauracjach raczej się nie zdarza. Warto o tym pamiętać nawet w codziennej pracy.