Dobrze dobrane wino do potrawy to nie jest tylko kwestia prestiżu restauracji, ale i realny wpływ na odczucia smakowe gości. Przy roladkach cielęcych, które są dość delikatnym mięsem, nie powinno się przytłaczać smaku ciężkim czy zbyt aromatycznym winem. Stąd właśnie wino białe wytrawne jest tutaj najlepszą propozycją. W praktyce takie wina jak np. Pinot Grigio, Chardonnay czy Sauvignon Blanc świetnie podkreślają subtelny smak cielęciny, nie dominując jej, a wręcz wydobywając jej delikatność. Branżowe standardy, np. rekomendacje Polskiej Akademii Gastronomicznej czy wytyczne sommelierów, jasno podkreślają: do jasnych, delikatnych mięs – a cielęcina do takich należy – wytrawne białe wino pasuje idealnie. Moim zdaniem to też kwestia szacunku do produktu – nie zabijać go zbyt mocnym alkoholem czy słodyczą. Taka para świetnie się sprawdzi zarówno w restauracji fine-dining, jak i przy tradycyjnym rodzinnym stole. Z mojego doświadczenia goście często są mile zaskoczeni, jak dobrze potrafi to współgrać, szczególnie jeśli jeszcze podać np. roladki z warzywnym farszem. No i warto pamiętać: wytrawność wina pozwala lepiej oczyszczać podniebienie między kęsami, co poprawia ogólne doznania smakowe.
Dobór wina do potrawy bywa pułapką dla osób opierających się wyłącznie na kolorze lub słodyczy trunku, zamiast na analizie struktury i charakteru dania. W przypadku roladek cielęcych część osób decyduje się na czerwone wino – argumentując, że przecież do mięsa to „musi być czerwone”. To jest typowy błąd myślowy, bo cielęcina to mięso jasne, bardzo delikatne i kruche, zupełnie inne niż wołowina czy dziczyzna. Czerwone wino, zwłaszcza wytrawne, potrafi całkowicie zdominować smak tak subtelnej potrawy, przez co niuanse cielęciny znikają, a potrawa wydaje się „płaska” w odbiorze. Półwytrawne czerwone może wydawać się łagodniejsze, ale nadal jest zbyt intensywne – a dodatkowa resztkowa słodycz często gryzie się z profilem smakowym cielęciny i typowych dodatków takich jak warzywa czy delikatny sos. Z kolei wybór białego słodkiego wina to już zupełne niezrozumienie tematu; słodycz wina przy jasnym, chudym mięsie prowadzi do mdłości i sprawia, że kompozycja staje się ciężka do przyswojenia. W praktyce polskiej gastronomii często powtarza się frazesy bez analizy – a przecież istnieją wyraźne standardy. Dobre praktyki, które prezentują profesjonalni sommelierzy, wskazują właśnie na wytrawne białe wina do cielęciny, bo potęgują one wrażenia smakowe, oczyszczają podniebienie i podkreślają lekką strukturę mięsa. Ostatecznie, nie chodzi tu o sztywne reguły, a o znajomość kompozycji smakowych i szacunek do produktu. Warto zwracać uwagę na cały kontekst dania, a nie tylko kolor wina czy jego słodycz.