Obrus na stół zawsze powinien być większy od samego blatu, żeby estetycznie zwisał po bokach. Zwyczajowo uznaje się, że optymalny zwis obrusa to około 25–30 cm z każdej strony – to nie tylko kwestia wyglądu, ale też wygody gości. Przy stole o wymiarach 120 cm na 90 cm, jeśli dodasz po 30 cm na każdą stronę, wychodzi 120 + 30 + 30 = 180 cm długości oraz 90 + 30 + 30 = 150 cm szerokości. Właśnie taki wymiar obrusa (180 x 150 cm) gwarantuje, że wszystko będzie wyglądać schludnie i profesjonalnie, a nikt nie będzie miał problemu z niewygodnie podwiniętym obrusem. Moim zdaniem, jak kelner czy obsługa wybiera mniejsze nakrycie, wygląda to trochę niechlujnie i widać blat, co w gastronomii jest raczej niedopuszczalne. W praktyce, tak samo robi się to na przyjęciach czy w restauracjach, bo goście lubią, gdy obrus ładnie okala stół i nie przeszkadza przy siedzeniu. Dodam jeszcze, że zbyt długi zwis (np. powyżej 40 cm) może sprawić, że obrus będzie przeszkadzał i wyglądał ciężko, więc te 25–30 cm to taki branżowy złoty środek. Warto też pamiętać o różnych okazjach – na bankietach bywają inne wytyczne, ale do codziennej obsługi restauracyjnej te wymiary są jak najbardziej trafione.
Wybór właściwego wymiaru obrusa to nie tylko kwestia estetyki, ale też praktycznego komfortu i zgodności z branżowymi standardami. Zdarza się, że ktoś intuicyjnie wybiera obrus tylko nieco większy od stołu, np. taki o długości 150 czy 180 cm, myśląc, że już sam fakt zakrycia blatu wystarczy. Jednak zbyt mały zwis, np. 15 cm albo i mniej z każdej strony, sprawia, że całość wygląda nieprofesjonalnie, obrus może się zsuwać, a goście widzą krawędzie blatu – to zupełnie nie ta klasa obsługi, do której dąży gastronomia. Z drugiej strony, jeśli ktoś sięgnie po obrus o wymiarach znacznie przekraczających standardowy zwis (jak 220 na 180 cm), łatwo doprowadzić do sytuacji, w której materiał zacznie przeszkadzać gościom, będzie zawadzać o kolana, podwijać się pod krzesłami albo nawet sięgnie podłogi. To kolejny typowy błąd – założenie, że im większy obrus, tym lepiej. Tak jednak nie jest, bo liczy się równowaga między estetyką a funkcjonalnością. Z mojego doświadczenia wynika, że najczęstszą pomyłką jest nieuwzględnienie zalecanego zwisu, czyli tych charakterystycznych 25–30 cm po każdej stronie stołu. To są wartości przyjęte przez większość restauratorów i hoteli, bo gwarantują wygodę użytkowania i schludny wygląd nakrycia. W gastronomii takie szczegóły mają duże znaczenie, bo wpływają na odbiór całej sali i komfort gości, a przecież dobre pierwsze wrażenie to podstawa. Podsumowując, ani przesadnie mały obrus, ani ten zbyt duży, nie spełni swojej roli. Najważniejsze, by obrus był dopasowany do stołu zgodnie z przyjętymi wytycznymi branżowymi.