Połączenie sałaty z melonem i grillowanym filetem z kurczaka w sosie miodowym wymaga wina, które nie zdominuje delikatnych smaków potrawy, tylko je podkreśli. Lekkie białe wino, takie jak Sauvignon Blanc, Pinot Grigio czy Riesling, jest tu świetnym wyborem, bo jego świeżość i owocowość doskonale komponuje się z łagodnością sałaty i słodyczą melona. Z mojej perspektywy, dobór win do dań z dodatkiem miodu i świeżych owoców zawsze powinien opierać się na balansie kwasowości i subtelnych aromatach, żeby żaden komponent nie przytłaczał całości. W branży gastronomicznej to klasyka – lekkie białe wina świetnie gaszą pragnienie, orzeźwiają i nie konkurują z mięsem z kurczaka, zwłaszcza grillowanym. Warto pamiętać, że grillowanie dodaje lekko dymnego posmaku, ale nie na tyle mocnego, żeby sięgać po mocniejsze trunki. Z doświadczenia wiem, że takie połączenie sprawdza się na garden party, weselach czy nawet w codziennym menu restauracyjnym. Dobierając wino, zwracaj uwagę na temperaturę podania – lekkie białe najlepiej smakuje schłodzone do około 10-12°C. W praktyce, to wybór zawsze dobrze odbierany przez gości, bo nie narzuca się, a zamiast tego buduje harmonijną całość z potrawą. Tak też zalecają kursy sommelierskie, więc według mnie to pewniak w tej sytuacji.
Dobierając wino do potrawy takiej jak sałata z melonem i grillowanym filetem z kurczaka w sosie miodowym, trzeba uwzględnić delikatność składników i balans smaków. Częstym błędem jest sięganie po ciężkie białe lub czerwone wina, bo od razu wydają się bardziej wyraziste i eleganckie, lecz w tym przypadku to prowadzi do przytłoczenia lekkich smaków potrawy. Ciężkie białe wina, jak dojrzałe Chardonnay z beczki, mają wyraziste nuty maślane, waniliowe, czasem nawet orzechowe – zupełnie nie pasują do świeżości sałaty i owoców, bo tłumią jej subtelność i mogą sprawić, że danie wyda się mdłe. Z kolei wybór lekkiego czerwonego wina, na przykład Pinot Noir czy Gamay, bywa kuszący, bo teoretycznie są subtelne. Jednak taniny nawet w tych winach, plus ich lekkie garbnikowe nuty, potrafią wejść w konflikt z soczystością melona i słodyczą miodu, a do tego czerwone wina zwykle serwuje się w wyższej temperaturze, co nie sprzyja świeżości sałat. Ciężkie czerwone wina, jak Cabernet Sauvignon czy Merlot, to już zupełnie inna para kaloszy – zdominują smaki dania, przez co przestanie być ono przyjemne w odbiorze, a uczucie ciężkości w ustach zniszczy harmonię. Z mojego doświadczenia, najczęstszy błąd to doszukiwanie się w grillowanym mięsie potrzeby podania mocnego wina, bo grill kojarzy się z czerwonym. W praktyce jednak, do kurczaka w tak lekkiej oprawie dużo lepsze są wina białe, szczególnie te o wyraźnej kwasowości i delikatnej strukturze. Takie podejście jest zgodne z wytycznymi kursów sommelierskich i najlepszymi praktykami pracy w gastronomii, gdzie podkreśla się, by nie łączyć delikatnych, owocowych sałat z mocnymi, wyrazistymi winami.