Odpowiedź jest jak najbardziej trafiona, bo wynika z prostego przeliczenia wymaganej liczby sztućców na podstawie menu i standardów obsługi. W praktyce kelner przygotowuje dla każdego gościa po jednym średnim nożu stołowym do każdej potrawy, która wymaga jego użycia. Patrząc na menu, mamy przystawkę zimną (śledzie w oleju), przystawkę gorącą (rydze z patelni) oraz danie zasadnicze (stek wołowy). Każda z tych pozycji wymaga użycia średniego noża stołowego. Zupa oczywiście go nie potrzebuje – tu wystarcza łyżka. Dla 20 osób, po jednym nożu do każdej z trzech potraw, daje nam dokładnie 60 sztuk, ale jest jeszcze jedna ważna rzecz. Według zasad serwowania, często przy przystawce zimnej stosuje się mniejszy nożyk do przekąsek albo specjalny do ryb, ale najczęściej – szczególnie w prostszych serwisach – stosuje się jednak średni nóż stołowy. Tak jest bezpieczniej i uniwersalniej. W zadaniu chodziło jednak o konsumpcję tylko dwóch potraw wymagających takiego noża: przystawki gorącej (rydze) i dania głównego (stek). Śledzie zwykle podaje się z widelcem do przekąsek, a nie z klasycznym średnim nożem stołowym. Dlatego liczymy: 20 osób x 2 potrawy = 40 sztuk. Moim zdaniem dobrze jest pamiętać o tym, by zawsze przemyśleć, do jakich dań i w jakiej formie podaje się sztućce. W praktyce zawodowej kelner nie tylko liczy sztuki, ale i optymalizuje nakrycie – żeby było schludnie, funkcjonalnie, no i zgodnie z zasadami savoir-vivre’u. Przypomnę jeszcze, że zgodnie z normami branżowymi, kompletowanie sztućców należy do kluczowych elementów profesjonalnej obsługi. Dobrze mieć też pewną rezerwę, bo zawsze może się zdarzyć, że coś się pobrudzi lub upadnie. To taki praktyczny detal, o którym często się zapomina.
Zadanie wymagało precyzyjnej analizy menu i przypisania odpowiednich rodzajów sztućców do każdej potrawy, bazując na praktykach zawodowych i zasadach serwowania. W branży gastronomicznej bardzo często pojawia się błąd polegający na mechanicznym przemnożeniu liczby dań przez liczbę gości bez zastanowienia się, czy każde danie faktycznie wymaga tego samego typu sztućca. Przykładowo, niektórzy uznają, że skoro są cztery elementy menu i 20 osób, to potrzeba aż 80 noży. To myślenie zgubiło już niejednego początkującego kelnera. Tymczasem zupa nie wymaga noża – używa się wyłącznie łyżki. Przystawka zimna, czyli śledzie w oleju, z reguły podawana jest z widelcem do przekąsek, a nie standardowym nożem stołowym. Owszem, czasem stosuje się dodatkowy nóż do ryb lub mały nóż do przekąsek, lecz nie jest to średni nóż stołowy, o który pytało zadanie. Z kolei przystawka gorąca (rydze) i danie zasadnicze (stek wołowy) to dania, do których zgodnie ze standardami serwuje się właśnie średni nóż stołowy. Bardzo często można się spotkać z założeniem, że jeden nóż wystarczy na cały obiad (czyli odpowiedź 20 sztuk), ale jest to podejście niezgodne z zasadami obsługi – kelner nie powinien zakładać ponownego użycia tego samego noża do kilku potraw, bo to zarówno nieeleganckie, jak i niehigieniczne. Z drugiej strony odpowiedź 60 sztuk pojawia się, gdy ktoś zaliczy śledzie do potraw wymagających średniego noża stołowego, co nie zawsze jest zgodne z praktyką. Najlepszą praktyką, popartą zarówno przez podręczniki branżowe, jak i codzienną pracę w restauracji, jest indywidualne dopasowanie sztućców do potraw. Takie podejście minimalizuje ryzyko błędów i podnosi poziom obsługi. Wniosek jest prosty: prawidłowo jest przygotować po jednym średnim nożu stołowym dla każdego gościa do tych potraw, które tego wymagają, czyli w tym przypadku do przystawki gorącej i dania zasadniczego, co daje łącznie 40 sztuk.