Kawa kapucynek, zwana też cappuccino, to klasyka wśród napojów kawowych, szczególnie w kawiarniach i gastronomii na całym świecie. Podaje się ją z małą ilością śmietanki lub, w wersji bardziej tradycyjnej, z mleczną pianką. Chodzi tutaj głównie o zachowanie proporcji – zbyt dużo śmietanki czy mleka zaburza charakterystyczny, lekko wyrazisty smak kawy, na którym opiera się ten rodzaj napoju. Z mojego doświadczenia właśnie ta równowaga pomiędzy mocą espresso a delikatnością niewielkiej ilości śmietanki sprawia, że kapucynek nie jest mdły ani zbyt ciężki. W dobrych lokalach gastronomicznych zawsze podkreśla się, jak ważne są detale: odpowiednia temperatura śmietanki, jej świeżość, a przede wszystkim to, żeby dodać jej naprawdę niewiele – najczęściej wystarczy dosłownie łyżeczka czy dwie na filiżankę. Często spotykam się z opinią, że klienci oczekują czegoś słodkiego lub bardzo kremowego, ale właśnie umiar odróżnia kapucynka od innych napojów, np. latte czy kawy po wiedeńsku. Branżowe standardy wyraźnie mówią o tej niewielkiej ilości śmietanki, bo dzięki temu espresso nie ginie w tłustej warstwie, a całość pozostaje przyjemnie lekka i aromatyczna. W pracy baristy to wręcz podstawa – nauczyć się, jak nie przesadzić ze śmietanką i jak odpowiednio ją połączyć z kawą. Moim zdaniem, kto raz spróbuje dobrze przygotowanego kapucynka, od razu wyczuje, jak ważny jest ten balans.
W codziennej praktyce gastronomicznej nietrudno zauważyć, że błędne podejście do proporcji dodatków w kawach prowadzi do utraty ich oryginalnego charakteru. Popularne nieporozumienie to przekonanie, że kapucynek podaje się z dużą ilością śmietanki – w rzeczywistości taka kawa staje się wtedy zbyt tłusta i mocno odbiega od klasycznego profilu smakowego. Zbyt dużo śmietanki dominuje nad aromatem espresso, przez co napój traci swoją lekkość i typową dla kapucynka subtelną kremowość. W praktyce często obserwuję, że niektórzy mylą kapucynka z kawami typu latte lub kawą po wiedeńsku, gdzie ilość śmietanki czy mleka faktycznie jest znacznie większa. Z kolei dodatki takie jak czekolada, zarówno w dużych, jak i małych ilościach, są charakterystyczne raczej dla napojów typu mokka lub różnych wariacji kaw deserowych. To błąd myślowy wynikający pewnie z popularności czekoladowych kaw w kawiarniach, ale klasyczny kapucynek nie powinien mieć czekolady – ani jako posypki, ani w formie syropu. Często też można spotkać się z myleniem cappuccino z włoskimi kawami, gdzie dekoracja pianką lub niewielką ilością kakao jest dopuszczalna, ale nie wolno tego traktować jako główny składnik. W branży gastronomicznej dbałość o autentyczność receptur jest szczególnie ceniona. Właściwe podanie kawy kapucynek to nie tylko kwestia smaku, ale też szacunku do tradycji i oczekiwań gości. Warto więc trzymać się sprawdzonych praktyk i nie przesadzać z dodatkami, które zmieniają sens tego napoju. Z mojego punktu widzenia, jeżeli ktoś doda za dużo śmietanki lub czekolady, powstaje zupełnie inny napój, a nie oryginalny kapucynek.