Kawior czerwony, zgodnie z branżową nomenklaturą i praktyką gastronomiczną, to produkt pozyskiwany wyłącznie z ikry ryb łososiowatych – najczęściej właśnie łososia, ale czasem też pstrąga tęczowego czy nerki. W restauracjach i sklepach spożywczych zawsze za „czerwony kawior” uznaje się jajeczka łososia, które charakteryzują się dużą, błyszczącą strukturą oraz intensywnym, pomarańczowo-czerwonym kolorem. Ciekawostka – kawior właściwy (najdroższy, tzw. czarny) pochodzi tylko z jesiotra, ale czerwony kawior jest zdecydowanie tańszy, bardziej dostępny i popularny na kanapkach, w sushi czy jako dekoracja różnych dań na zimno. Moim zdaniem, warto pamiętać, że mimo podobnej nazwy, różni się on nie tylko kolorem, ale i walorami smakowymi oraz wartościami odżywczymi – zawiera dużo kwasów omega-3, białka, a także witamin A i D. W branżowych standardach nie robi się czerwonego kawioru z dorsza, karpia ani jesiotra, co czasem wprowadza w błąd osoby mniej związane z gastronomią. Warto to zapamiętać, bo w kuchni profesjonalnej takie rozróżnienie ma duże znaczenie dla jakości i autentyczności potraw.
Wiele osób, które nie są na co dzień związane z branżą spożywczą albo kuchnią profesjonalną, myli pojęcia kawioru i ikry ryb. Jednak zgodnie z technologicznymi standardami produkcji i praktyką gastronomiczną, tylko łosoś dostarcza ikrę, z której powstaje tzw. kawior czerwony. Wbrew temu, co czasem sądzi się ze względu na kolorystyki opakowań lub potoczne skojarzenia, karp nie jest w ogóle wykorzystywany do produkcji kawioru – jego ikra jest niepopularna i nie spełnia branżowych wymogów jakościowych, ani też nie ma atrakcyjnego wyglądu czy smaku. Dorsz natomiast daje ikrę, którą stosuje się do wyrobu taramy (np. taramosalata), ale nie jest to kawior w rozumieniu kuchni międzynarodowej; ponadto jego ikra nie ma charakterystycznego, czerwonego koloru, tylko bardziej blady lub żółtawy. Jesiotr jest źródłem kawioru czarnego, najbardziej luksusowego i cenionego na świecie – nie powinno się go mylić z czerwonym kawiorem łososiowym, bo różnią się nie tylko rodzajem ryby, ale też wartością odżywczą, ceną i zastosowaniem. Typowym błędem jest utożsamianie wszystkich rodzajów ikry z kawiorem – jednak branża gastronomiczna rozróżnia te produkty bardzo precyzyjnie, a przepisy technologiczne i standardy jakości są w tym zakresie jednoznaczne. Moim zdaniem, takie nieporozumienia wynikają z braku praktyki w pracy z produktami rybnymi albo z uproszczonego przekazu reklamowego w mediach. Warto sobie to uporządkować, bo w kuchni profesjonalnej dobór konkretnego kawioru do dania ma duże znaczenie dla smaku, estetyki i wrażenia gościa. Zdecydowanie najlepiej zapamiętać, że czerwony kawior to domena łososia – żadna inna z wymienionych ryb nie spełnia tej roli w kuchni czy przetwórstwie.