Wybierając tacę lub wózek serwisowy, kelner działa zgodnie z przyjętymi standardami obsługi hotelowej, szczególnie przy serwisie room service. W praktyce hotelarskiej to właśnie te dwa narzędzia uznawane są za najbardziej wygodne i bezpieczne, zarówno dla pracownika, jak i dla gościa. Taca sprawdza się przy mniejszych zamówieniach – śniadania, pojedyncze dania czy napoje, natomiast wózek serwisowy jest wręcz niezastąpiony przy większych posiłkach, gdzie liczy się estetyka i logistyka transportu. To moim zdaniem logiczne podejście – łatwiej jest zachować czystość, zapobiec rozlaniu czy upuszczeniu czegoś, a do tego serwis na wózku wygląda po prostu bardziej profesjonalnie. Branżowe wytyczne, choćby według Polskiej Izby Hotelarstwa, jasno wskazują na te właśnie narzędzia. Dobrze też pamiętać, że goście często oceniają hotel po jakości obsługi room service – a stosowanie tacy i wózka jest tu po prostu standardem. Przyznam szczerze, że widok kelnera z wózkiem serwisowym zawsze budzi zaufanie i świadczy o dbałości o szczegóły. Warto wiedzieć też, że wózki często wyposażone są w podgrzewane półki lub specjalne schowki na zimne napoje, dzięki czemu serwowane potrawy zachowują temperaturę – to kolejny dowód na dostosowanie sprzętu do specyfiki pracy w hotelu. Podsumowując – taca i wózek serwisowy są nie tylko wygodne, ale też profesjonalne i zgodne z branżowymi normami.
W przypadku obsługi gości w pokoju hotelowym dobór odpowiednich narzędzi serwisowych jest kluczowy dla komfortu i higieny całego procesu. Choć czasem można spotkać się z opiniami, że pomocnik kelnerski czy wózek chłodniczy do deserów będą odpowiednie, to jednak nie odpowiadają one standardom obsługi room service. Pomocnik kelnerski, znany też jako side table lub stolik pomocniczy, raczej znajduje zastosowanie w restauracji – stawia się na nim naczynia podczas serwisu przy stoliku, jednak w warunkach hotelowych, gdzie trzeba pokonać dłuższe dystanse i przewieźć posiłek przez korytarze, jest kompletnie niepraktyczny. Z kolei wózek kelnerski i stolik koktajlowy również nie spełniają wymogów – wózek kelnerski jest pojazdem eksploatowanym głównie w salach restauracyjnych, gdzie trzeba zebrać większe ilości naczyń, a stolik koktajlowy najczęściej wykorzystuje się podczas bankietów lub spotkań w lobby. Największą pomyłką jest jednak wybór wózka chłodniczego do deserów czy bemaru – te urządzenia służą do ekspozycji i krótkotrwałego przechowywania dań w określonej temperaturze, natomiast nie nadają się do transportu zamówionych potraw do pokoju hotelowego. Takie rozwiązania często prowadzą do nieporozumień i obniżają poziom obsługi, bo gość oczekuje wygodnej, estetycznej dostawy. Częstym błędem jest też myślenie, że dowolny sprzęt gastronomiczny sprawdzi się w każdej sytuacji – a przecież wyposażenie dobiera się do specyfiki miejsca i usługi. W branży hotelarskiej tacę i wózek serwisowy uznaje się za standard z powodów zarówno praktycznych, jak i wizerunkowych – zapewniają sprawność, higienę oraz komfortową prezentację dania. Warto odróżniać narzędzia typowe dla restauracji od tych przeznaczonych do obsługi hotelowej, bo to wpływa nie tylko na sprawność pracy, ale i na ocenę hotelu przez gości.