Kolejność obsługi gości podczas przyjęć rodzinnych ma ogromne znaczenie, bo świadczy nie tylko o kulturze osobistej kelnera, ale też o szacunku do tradycji i komfortu uczestników spotkania. Prawidłowa sekwencja – dzieci, gość honorowy, kobiety, mężczyźni, gospodarze – to nie jest przypadek i wynika z wieloletnich standardów branżowych oraz etykiety gastronomicznej. Najpierw obsługuje się dzieci, bo zwykle szybciej się niecierpliwią i ich potrzeby są stawiane na pierwszym miejscu – w praktyce spokojny posiłek dzieci to spokojniejsza atmosfera przy stole. Następnie kelner podchodzi do gościa honorowego – to osoba najważniejsza, nierzadko zaproszona specjalnie, więc jest w centrum uwagi. Kobiety obsługuje się przed mężczyznami, tak nakazuje dobry obyczaj, niezależnie od wieku czy rangi. Potem kolej na mężczyzn i dopiero na koniec gospodarzy, którzy jako organizatorzy powinni zadbać, by goście czuli się uprzywilejowani. Moim zdaniem ta kolejność dobrze się sprawdza na praktykach, bo goście czują się wtedy docenieni i zrelaksowani, a kelner nie sprawia wrażenia chaotycznego czy przypadkowego w działaniu. Stosowanie tej zasady przekłada się na pozytywne opinie o lokalu i ma znaczenie nawet w nowoczesnej gastronomii, gdzie przecież gość jest zawsze na pierwszym miejscu. Warto to mieć gdzieś z tyłu głowy, nawet jeśli czasem w praktyce sytuacje są różne i wymagają elastyczności.
Często spotykanym błędem w obsłudze gości na przyjęciach jest odwracanie kolejności wynikającej z zasad etykiety, przez co niektóre osoby mogą się poczuć niezręcznie albo pominięte. Na przykład obsługiwanie gospodarzy przed większością gości przeczy podstawowej idei gościnności – gospodarze są odpowiedzialni za komfort wszystkich zebranych i powinni być obsłużeni na końcu, pokazując w ten sposób, że dobro gości jest najważniejsze. Zdarza się też, że pomija się dzieci lub traktuje ich obsługę jako mniej ważną, a to właśnie najmłodsi najczęściej potrzebują szybkiego podania posiłku – nie tylko ze względu na ich temperament, ale również by nie rozpraszać innych gości. Część osób mylnie uważa, że gość honorowy ustępuje pola gospodarzowi, tymczasem to właśnie goście honorowi, zaproszeni specjalnie na daną okazję, powinni być traktowani priorytetowo zaraz po dzieciach. Ustawianie kobiet za mężczyznami lub gospodarzy przed kobietami to kolejne nieporozumienie – cała logika etykiety opiera się na uprzednim obsłużeniu kobiet, niezależnie od innych kryteriów. Moim zdaniem wynika to czasem z braku praktyki albo zbyt automatycznego traktowania zasad, które rządzą innymi sytuacjami, np. spotkaniami biznesowymi. W praktyce gastronomicznej liczy się nie tylko mechaniczne wyuczenie reguł, ale też zrozumienie ich sensu – chodzi przecież o stworzenie atmosfery szacunku i komfortu. Pomijając odpowiednią kolejność, można łatwo wywołać poczucie lekceważenia czy nawet niechęci u wybranych gości, a to działa na niekorzyść zarówno kelnera, jak i całego lokalu. Warto więc zawsze kierować się dobrymi praktykami, bo to buduje pozytywny wizerunek i zaufanie klientów.