Szybkowar nie jest urządzeniem przeznaczonym do pieczenia ciast – to proste, ale często mylące na pierwszy rzut oka. W branży gastronomicznej szybkowary wykorzystywane są głównie do gotowania pod wysokim ciśnieniem, co skraca czas obróbki termicznej, ale nadaje się bardziej do mięsa, gulaszy czy warzyw niż do wypieków. Pieczenie wymaga suchego gorącego powietrza, które równomiernie otacza ciasto – takie warunki zapewniają piekarnik lub piec konwekcyjny. Z mojego doświadczenia wynika, że niektórzy próbują eksperymentować z szybkowarem, ale kończy się to często rozczarowaniem: ciasta są gumowate, nie mają odpowiedniej struktury, no i brakuje tej apetycznej skórki. Branżowe normy, jak choćby te wynikające z instrukcji obsługi szybkowarów, wręcz odradzają pieczenie wyrobów mącznych w tego typu sprzęcie. Piekarnik czy piec konwekcyjny pozwalają ustawić dokładną temperaturę i czas, czego nie uzyskamy w szybkowarze, więc nie ma tu zbytnio pola manewru. Kuchnia mikrofalowa czasem nadaje się do prostych wypieków typu "mug cake", ale to już zupełnie inna bajka – taki wypiek nie dorównuje tradycyjnemu ciastu z piekarnika, ale przynajmniej jest technicznie możliwy. Reasumując: szybkowar, mimo że genialnie sprawdza się w ekspresowym gotowaniu, zdecydowanie nie nadaje się do pieczenia ciasta i tego po prostu nie da się przeskoczyć.
Dość często spotykany błąd polega na założeniu, że każde urządzenie grzewcze nadaje się do pieczenia ciasta, wystarczy tylko odpowiednio je wykorzystać. Nic bardziej mylnego – kluczowa tutaj jest specyfika procesu pieczenia, który wymaga równomiernego, suchego ogrzewania całej masy ciasta. Piekarnik, zarówno klasyczny jak i konwekcyjny, to urządzenia stworzone z myślą o wypiekach. Pozwalają precyzyjnie ustawić temperaturę, zapewniają cyrkulację gorącego powietrza (szczególnie piece konwekcyjne) i umożliwiają kontrolę nad całym procesem, co jest zgodne z większością norm branżowych i praktyk stosowanych w profesjonalnych kuchniach. Kuchnia mikrofalowa, choć nie jest idealna do tradycyjnych ciast, pozwala upiec niewielkie porcje typu "ciasto z kubka" w bardzo krótkim czasie. Oczywiście efekt końcowy odbiega od klasycznego wypieku, ale nie można powiedzieć, że nie da się tam upiec żadnego ciasta – to po prostu inna technika, z innymi ograniczeniami jakościowymi. Tymczasem szybkowar działa na zupełnie innej zasadzie – gotuje poprzez wysoką temperaturę i ciśnienie pary wodnej w środowisku szczelnie zamkniętym, więc ciasto raczej się ugotuje niż upiecze. Brak tu możliwości stworzenia chrupiącej, suchej skórki oraz kontrolowania stopnia wypieczenia. To właśnie dlatego branżowe instrukcje i doświadczenie kucharzy wykluczają szybkowary jako sprzęt do wypieków. Wybierając piekarnik lub piec konwekcyjny, postępujesz zgodnie z technologią gastronomiczną – mikrofalówka to półśrodek, ale daje jakieś pole do eksperymentów. Mylenie funkcji szybkowaru z urządzeniem do wypieków to typowy efekt powierzchownego spojrzenia na technikę kulinarną, bez uwzględnienia fizyki procesu. Szybkowar, choć świetny w gotowaniu, nie sprawdzi się w pieczeniu ciasta, bo brakuje mu mechanizmów, które są standardem w profesjonalnych urządzeniach piekarniczych.