Rozliczenie sprzętu, zastawy i bielizny stołowej to zdecydowanie jeden z najważniejszych obowiązków kelnerów po zakończonym przyjęciu okolicznościowym. Z mojego doświadczenia wynika, że ten etap jest często lekceważony, a przecież bez rzetelnego rozliczenia bardzo łatwo o zgubienie lub uszkodzenie wyposażenia, za które potem ktoś musi odpowiadać. Standardy branżowe jasno określają, że po każdym evencie personel powinien dokładnie policzyć wszystkie elementy zastawy – talerze, sztućce, kieliszki, tace, a także bieliznę stołową, jak obrusy czy serwetki – i rozliczyć ich stan z osobą odpowiedzialną, najczęściej kierownikiem sali. To zabezpiecza zarówno interes firmy, jak i klienta, który może być rozliczany np. za zgubione przedmioty. Często praktykuje się też wpisywanie ewentualnych uszkodzeń czy braków do specjalnego protokołu. W branży gastronomicznej dobra kontrola inwentarza to podstawa płynnej pracy – dzięki temu kolejne przyjęcie można przygotować bez zbędnych problemów logistycznych. Uważam, że odpowiedzialność kelnera kończy się dopiero wtedy, gdy sprzęt jest dokładnie rozliczony, a nie tylko posprzątany. W pracy każdej sali bankietowej rozliczanie po imprezie to po prostu codzienny standard.
Wiele osób myli podstawowe obowiązki kelnera po przyjęciu z ogólnymi zadaniami porządkowymi lub czynnościami związanymi z kuchnią. Odkurzanie wykładzin czy mycie podłóg to raczej zadanie dla obsługi technicznej lub serwisu sprzątającego, a nie kelnera – taka osoba ma skoncentrować się na zabezpieczaniu sprzętu gastronomicznego i rozliczeniu zastawy. Część osób myśli też, że zabezpieczenie pozostałych potraw i napojów leży w gestii kelnera, jednak w praktyce za utylizację lub przechowywanie żywności zwykle odpowiada kuchnia albo wyznaczony pracownik, a kelnerzy mogą co najwyżej przekazać informacje o pozostałościach. Podobnie jest ze zmywaniem zastawy – oczywiście, zebranie naczyń ze stołów to obowiązek kelnera, ale ich mycie zazwyczaj wykonuje zespół zmywaka lub wyznaczona do tego osoba, szczególnie w większych lokalach. W warunkach gastronomicznych szybkiego tempa pracy trudno sobie wyobrazić, żeby kelnerzy po całym przyjęciu jeszcze stali przy zmywaku – to nieefektywne i niezgodne z dobrą organizacją pracy. Wybierając odpowiedzi, łatwo ulec złudzeniu, że najważniejsze jest samo sprzątanie albo zabezpieczenie produktów, jednak z punktu widzenia standardów branżowych kluczowe jest formalne rozliczenie sprzętu, zastawy i bielizny stołowej – bo to one są najcenniejsze i najtrudniejsze do odtworzenia w razie zagubienia. Takie podejście minimalizuje ryzyko strat materialnych i zapewnia porządek organizacyjny, co potem przekłada się na sprawne funkcjonowanie całej sali bankietowej.