Sałatka nicejska to klasyk kuchni francuskiej, który ma już swoją długą tradycję i w restauracjach, i w domach na południu Francji. Kluczowy składnik to właśnie tuńczyk – najczęściej w puszce, ale w bardziej wykwintnych wersjach dodaje się nawet kawałki świeżo grillowanego tuńczyka. Oprócz wymienionych w pytaniu warzyw, czyli sałaty, pomidorów, cebuli i anchois, bardzo często w składzie pojawiają się też jajka na twardo, oliwki oraz zielona fasolka szparagowa. Natomiast tuńczyk to taki fundament tej sałatki – moim zdaniem bez niego to nie byłaby już klasyczna wersja, tylko jakaś wariacja. W kuchni profesjonalnej, zwłaszcza we francuskich bistro, podkreśla się, że tuńczyk musi być dobrej jakości, najlepiej w oliwie. Takie podejście wynika ze standardów gastronomicznych, gdzie stawia się na oryginalność i świeżość składników. Również w praktyce domowej przygotowanie tej sałatki jest proste, a obecność tuńczyka dodaje jej wartości odżywczych, zwłaszcza pełnowartościowego białka i kwasów omega-3. Osobiście uważam, że to jeden z fajniejszych przykładów połączenia prostoty składników ze smakiem, który zawsze się sprawdza na imprezach czy jako szybki lunch. Warto pamiętać, że zamieniając tuńczyka na inne ryby, odchodzimy już od tradycji i trochę gubimy charakter tej potrawy.
Wiele osób myli skład rybny w sałatce nicejskiej, bo rzeczywiście w kuchniach różnych krajów ryby takie jak łosoś, śledź czy nawet lin bywają wykorzystywane w sałatkach. Jednak sałatka nicejska, czyli po francusku salade niçoise, ma swój bardzo konkretny, wywodzący się z Nicei skład – i tuńczyk jest rybą podstawową, uznawaną za standard w tej kompozycji. Lin to typowo słodkowodna ryba, raczej nieobecna w kuchni śródziemnomorskiej, a jej smak i struktura kompletnie nie pasują do charakterystycznej lekkości i prostoty tej sałatki, która powstała z myślą o świeżych, łatwo dostępnych składnikach z południa Francji. Z kolei łosoś, mimo swojej popularności w modnych wersjach sałatek, nie jest tradycyjnym elementem tego dania – jego tłustość i specyficzny smak mogłyby nawet przytłoczyć resztę składników. Śledź natomiast jest rybą typową dla północnej Europy, a nie rejonów Morza Śródziemnego, więc jego obecność w przepisie na sałatkę nicejską może wynikać tylko z nieporozumienia czy zbyt luźnej interpretacji przepisów. Takie modyfikacje spotyka się raczej w restauracjach eksperymentujących z kuchniami świata, gdzie oryginalny przepis traci na autentyczności. Moim zdaniem, typowym błędem jest utożsamianie każdej ryby z puszki lub solonej z tym, co powinno znaleźć się w sałatce nicejskiej. To prowadzi do powielania mitów kulinarnych i odchodzenia od praktykowanego przez mistrzów kuchni francuskiej podejścia, gdzie autentyczność receptury jest kluczowa. Dobrze więc zawsze sprawdzić, co naprawdę jest fundamentem dania, zanim zaczniemy je modyfikować według własnego uznania.