Rumsztyk powinien mieć kształt owalny i grubość około 2 cm – to jest w zasadzie taki branżowy klasyk. Dlaczego tak? Przede wszystkim chodzi o równomierne smażenie czy grillowanie – przy tej grubości mięso nie wysusza się zbyt szybko, a jednocześnie mamy szansę uzyskać efekt soczystego wnętrza i odpowiednio zrumienionej powierzchni. Kształt owalny wcale nie jest przypadkowy, chociaż niektórzy uważają, że forma okrągła byłaby równie okej. Otóż, dzięki owalnemu kształtowi łatwiej uzyskać idealny przekrój cieplny i potem elegancko ułożyć porcję na talerzu. W praktyce, jak się próbuje podać rumsztyk zbyt cienki (np. 1 cm), to momentalnie się przesusza, a gość dostaje coś na kształt podeszwy zamiast delikatnego mięsa. Branżowe normy i podręczniki gastronomiczne, np. te wydawane przez szkoły gastronomiczne czy opisane w Polskich Normach (PN), jasno precyzują: rumsztyk powinien być owalny i na pewno nie cieńszy niż 2 cm. Moim zdaniem, ten standard pomaga zachować nie tylko walory smakowe, ale też estetyczne – taki kawałek mięsa po prostu wygląda apetycznie i daje większą kontrolę podczas smażenia. W restauracjach często się to praktykuje, bo klienci oczekują powtarzalnych, dobrze przygotowanych dań. To jest taki trochę niedoceniany detal, który robi robotę.
Wiele osób wybiera rumsztyki okrągłe albo zbyt cienkie, bo wydaje im się, że równomierniej się usmażą lub szybciej będą gotowe. W praktyce jednak kształt okrągły i grubość 1 cm prowadzą do sporej utraty soczystości – mięso robi się suche, a struktura staje się gumowata. Owalny kształt nie jest tylko kwestią tradycji – to naprawdę ułatwia równomierną obróbkę cieplną i, co ciekawe, nawet ułożenie na patelni czy talerzu jest łatwiejsze. Jeśli chodzi o grubość, to te 2 cm to nie przypadek – profesjonalne podręczniki i wytyczne dla gastronomii jasno wskazują, że właśnie taka grubość pozwala na osiągnięcie najlepszego balansu między chrupiącą skórką a soczystym środkiem. Cieńszy rumsztyk bardzo łatwo przeciągnąć i zamienia się wtedy w twardy, suchy kawałek, którego nikt nie chce jeść. Ktoś może sądzić, że okrągły rumsztyk wygląda ładniej albo lepiej pasuje do bułki, ale z mojego doświadczenia wynika, że to właśnie owalna forma pozwala lepiej kontrolować stopień wysmażenia i częściowo zapobiega utracie soków. Na dodatek, grubość poniżej 2 cm często skutkuje tym, że nie da się uzyskać wyraźnej, apetycznej warstwy Maillarda (czyli tej brązowej, smakowitej powierzchni). To jest taki typowy błąd początkujących kucharzy – robią zbyt cienkie kotlety lub nie zwracają uwagi na kształt, przez co efekt końcowy odbiega od standardów branżowych i oczekiwań gości. W skrócie: rumsztyk powinien być owalny i mieć te około 2 cm grubości, bo tylko wtedy można mówić o dobrze przygotowanym kawałku mięsa.