Bulionówka to specjalne naczynie przeznaczone przede wszystkim do serwowania zup-kremów, czyli tych, które mają gładką, jednolitą konsystencję, bez większych kawałków warzyw czy mięs. Krem ze szparagów idealnie wpisuje się w ten standard – po odpowiednim zmiksowaniu i przetarciu przez sito powstaje aksamitna zupa, którą nie tylko wygodnie się je łyżką, ale też wygląda bardzo elegancko podana właśnie w bulionówce. Moim zdaniem serwowanie zupy kremowej w tym naczyniu jest nie tylko kwestią tradycji, ale też praktyczności – bulionówka ma szerokie ucho, często dwa, i odpowiednią głębokość, by krem miał odpowiednią temperaturę przez dłuższy czas. W branży gastronomicznej uważa się, że podawanie kremów w talerzu głębokim jest dopuszczalne, ale bulionówka to taka „kropka nad i” jeśli chodzi o elegancję. Warto też pamiętać, że zgodnie z dobrymi praktykami hotelarsko-gastronomicznymi, bulionówka służy do zup bez dodatków w postaci dużych elementów, bo komfort jedzenia i estetyka mają tu znaczenie. Pracując w restauracji, wiele razy widziałem, jak klienci doceniają taki sposób podania – od razu robi się bardziej wykwintnie. Często spotyka się kremy warzywne, zupy czyste typu bulion, bisque, podawane właśnie w bulionówkach. W codziennej praktyce – im gładsza zupa, tym bardziej pasuje do bulionówki.
Do bulionówki nie podaje się zup z dużymi dodatkami, kawałkami mięsa czy kluskami, ponieważ jej kształt i pojemność są dostosowane do zup o gładkiej, jednolitej konsystencji. Wybór zupy żółwiowej, barszczu ukraińskiego czy rosołu z kołdunami to dość częsty błąd – wynika głównie z mylenia tradycyjnych sposobów serwowania lub braku doświadczenia z nakrywaniem stołu w bardziej formalnych warunkach. Zupa żółwiowa, choć historycznie uznawana za wykwintną, podawana była najczęściej w głębokim talerzu lub czarce, ale jej konsystencja i zawartość nie pasują do współczesnych zasad podawania w bulionówce. Barszcz ukraiński to zupa bardzo sycąca, z dużą ilością warzyw, ziemniaków i często mięsa – ciężko ją jeść z bulionówki, bo elementy stałe utrudniają nabieranie łyżką i nie prezentują się najlepiej w takim naczyniu. Podobnie rosół z kołdunami – chociaż rosół bywa czasem podawany w bulionówkach, to głównie czysty, bez żadnych klusek czy pierożków. Kołduny są za duże, żeby wygodnie zmieściły się w tym naczyniu i łatwo je było jeść. Często spotykanym błędem jest przekonanie, że każdą zupę można serwować w dowolnym naczyniu – jednak w profesjonalnej gastronomii obowiązują określone standardy. W praktyce kelnerskiej czy kucharskiej, podanie nieodpowiedniej zupy w bulionówce może być uznane za brak znajomości zasad savoir-vivre, a nawet niechlujstwo. Lepiej zawsze pamiętać o konsystencji i składzie dania – bulionówka jest stworzona do podawania kremów, czystych bulionów i podobnych zup, które są jednolite, łatwe do jedzenia i ładnie się prezentują. W ten sposób zapewnia się zarówno wygodę konsumentowi, jak i estetykę serwisu.