Otwarte mleko UHT powinno się przechowywać w warunkach chłodniczych, czyli w temperaturze od 5°C do 8°C oraz przy wilgotności około 80%. Takie parametry nie są przypadkowe – wynika to z faktu, że po otwarciu mleko UHT traci swoją długą trwałość i zaczyna zachowywać się praktycznie jak zwykłe mleko pasteryzowane. Jeśli zostawimy je w wyższej temperaturze, bardzo szybko mogą się w nim pojawić bakterie czy drożdże, które wpłyną na smak, zapach i bezpieczeństwo produktu. Moim zdaniem najlepiej od razu po otwarciu karton włożyć do lodówki, bo każda godzina "na wierzchu" to ryzyko zepsucia. Praktyka pokazuje, że nawet w sklepie, jeśli jest degustacja mleka UHT, to też trzymają je w chłodziarce, a nie na półce. Branżowe normy (np. HACCP czy zalecenia GIS) wyraźnie wskazują te temperatury jako bezpieczne dla produktów mlecznych po otwarciu. W domowych warunkach to po prostu lodówka, najlepiej na środkowej półce. Wysoka wilgotność 80% też nie jest bez znaczenia, bo zabezpiecza mleko przed szybkim wysychaniem i zmianą konsystencji. Dodatkowo, warto pamiętać, żeby mleko przelewać do czystego naczynia, jeśli nie będzie już przechowywane w oryginalnym opakowaniu – to znowu ogranicza ryzyko zakażenia. Takie podejście pozwala nawet przez 2-3 dni zachować świeżość mleka UHT po otwarciu, choć ja najchętniej zużywam je szybciej. To naprawdę podstawa w branży spożywczej i warto o tym pamiętać też w domu.
Prawidłowe przechowywanie otwartego mleka UHT to jedna z ważniejszych kwestii, jeśli chodzi o bezpieczeństwo i jakość żywności. Bardzo często popełnia się błąd, myśląc, że skoro mleko UHT może długo stać na półce w sklepie, to po otwarciu również jest tak trwałe. Tak jednak nie jest. Po otwarciu opakowania mleko UHT staje się podatne na namnażanie mikroorganizmów, ponieważ przestaje być produktem sterylnym. Zbyt wysoka temperatura, jak 9°C÷12°C, 13°C÷15°C czy nawet 16°C÷20°C, przyspiesza rozwój bakterii i pleśni, co może prowadzić do zepsucia się mleka już w ciągu kilkunastu godzin. Niska wilgotność (np. 60%) też nie jest korzystna, bo powoduje szybsze parowanie wody z produktu, przez co mleko może zmieniać konsystencję i smak. Wysoka temperatura, szczególnie powyżej 8°C, to poważny błąd – nawet najdokładniej zamknięte mleko w takich warunkach nie zachowa świeżości. Praktyka branżowa i normy sanitarno-epidemiologiczne jasno określają, że produkty mleczne otwarte należy zawsze przechowywać w lodówce, w strefie 5°C-8°C, przy wilgotności około 80%. Wielu myśli, że "zimna piwnica" wystarczy, ale to nie to samo, co lodówka. Wysoka wilgotność zapewnia stabilną jakość, chroni przed zmianą tekstury, a niższe temperatury skutecznie ograniczają rozwój drobnoustrojów. Z mojego doświadczenia wynika, że nawet kilka godzin poza lodówką potrafi zepsuć mleko UHT szybciej, niż się spodziewamy. Warto więc pamiętać, że tylko chłodnicze warunki gwarantują bezpieczeństwo – inne podejścia są po prostu niezgodne z dobrymi praktykami i mogą być ryzykowne dla zdrowia.