Potrawy wymienione w tej ramce są praktycznie wizytówką kuchni rosyjskiej. Kawior z bagietką czy bliny z kołdunami to przykłady tradycyjnych dań, które pojawiają się na stołach w Rosji od wielu pokoleń. Sam kawior, zwłaszcza podawany na jasnym pieczywie, to symbol rosyjskiego luksusu kulinarnego, spotykany też w wersji bardziej codziennej, choćby na rodzinnych uroczystościach. Boeuf Strogonow to klasyk kuchni rosyjskiej z XIX wieku – w zasadzie trudno znaleźć restaurację z kuchnią rosyjską, która nie miałaby go w swoim menu. Kołduny natomiast, czyli małe pierożki z mięsnym farszem, są równie popularne w tradycji rosyjskiej jak i białoruskiej, ale w wersji zapiekanej i z blinami to już wyraźnie rosyjska odmiana. W praktyce, w branży gastronomicznej często spotyka się takie zestawienia w restauracjach stylizowanych na rosyjskie – to nawet taki niepisany standard. Z mojego doświadczenia, znajomość tych dań i ich pochodzenia jest nie tylko wymagana na egzaminach zawodowych, ale też bardzo przydaje się podczas pracy w kuchni międzynarodowej, bo goście często dopytują o historię poszczególnych pozycji z menu. Ważne jest, żeby rozpoznawać kuchnię po charakterystycznych składnikach – w kuchni rosyjskiej często pojawiają się ryby, grzyby, śmietana, a także ciasta drożdżowe i różne warianty pierogów oraz placuszków, czyli właśnie blinów. To wszystko sprawia, że wybór kuchni rosyjskiej jako odpowiedzi jest jak najbardziej uzasadniony i zgodny z branżowymi standardami.
Analizując odpowiedzi niepoprawne, warto przyjrzeć się, skąd mogły wziąć się takie skojarzenia. Często myli się kuchnię rosyjską z francuską przez dania typu „Boeuf Strogonow” – i rzeczywiście, nazwa wydaje się francuska, bo wiele rosyjskich potraw ma nazwę pochodzącą z języka francuskiego, z czasów gdy kucharze z Francji byli zatrudniani na dworze carskim. Jednak sam Strogonow to klasyczna potrawa rosyjska, nie francuska. Z kolei kuchnia angielska znana jest raczej z potraw takich jak pieczeń wołowa, fish and chips czy pudding, całkowicie innych niż w zestawieniu z pytania – tam nie znajdziemy ani kołdunów, ani blinów. Kuchnia węgierska natomiast stawia na paprykę, gulasze, leczo czy langosze, a wymienione w pytaniu potrawy nie pojawiają się w tradycji kulinarnej Węgier. Typowym błędem jest tu sugerowanie się pojedynczym składnikiem albo nazwą, która brzmi „niepolsko”, ale niekoniecznie odpowiada kuchni zachodniej Europy. W realiach branżowych bardzo ważne jest, żeby nie oceniać kuchni po samej nazwie dania – warto sprawdzać skład, tradycje i sposób podania. W Rosji tradycyjne są dania mączne z nadzieniem, dużo dań z rybą, a także specyficzne połączenia, jak kawior z pieczywem. W żadnej innej z wymienionych kuchni takie zestawienie nie funkcjonuje jako coś typowego. Moim zdaniem, by uniknąć takich pomyłek na egzaminach czy w pracy zawodowej, warto czytać o historii kuchni narodowych – wtedy łatwiej rozpoznać, skąd pochodzi dane danie i nie opierać się tylko na pierwszym wrażeniu czy brzmieniu nazwy.