Odpowiedź jest zgodna z aktualnymi zaleceniami dotyczącymi rozrodu bydła mlecznego, a szczególnie jałówek rasy holsztyńsko-fryzyjskiej. Sztuczne unasiennianie wykonuje się u tych zwierząt zazwyczaj po osiągnięciu masy ciała ok. 400 kg oraz kondycji w przedziale 3,25 do 3,5 punktów BCS. Tak uzyskana masa wskazuje, że jałówka osiągnęła odpowiedni stopień rozwoju fizycznego, który pozwala na bezpieczne przeprowadzenie pierwszego krycia bez zwiększonego ryzyka dla zdrowia zwierzęcia i przyszłego przebiegu ciąży. W praktyce hodowlanej przyjmuje się, że masa ciała powinna stanowić ok. 60–65% przewidywanej masy dorosłej krowy. Zbyt wczesne unasiennianie (przy niskiej masie) grozi zaburzeniami rozwoju, problemami okołoporodowymi oraz obniżeniem wydajności mlecznej w przyszłości. Z kolei zbyt wysoka masa (i kondycja) może prowadzić do otłuszczenia narządów rozrodczych i trudności w rozrodzie. Z mojego doświadczenia, wielu hodowców próbuje przyspieszać unasiennianie, bo chcą szybciej wprowadzić nowe krowy do stada, ale to często odbija się później negatywnie na zdrowiu zwierząt i ekonomii gospodarstwa. Szczegółowa kontrola masy ciała i kondycji BCS (Body Condition Score) to fundament profesjonalnej hodowli – nie tylko zgodnie z teorią, ale i praktyką na polskich fermach.
Bardzo częstym błędem jest sugerowanie się samą masą ciała lub tylko oceną kondycji, tymczasem dojrzałość płciowa i gotowość do pierwszego zabiegu unasienniania u jałówek holsztyńsko-fryzyjskich zależą od zrównoważonego podejścia do obu tych parametrów. Zbyt niska masa, jak 300 kg oraz niska kondycja BCS, mogą skutkować przedwczesnym kryciem, co prowadzi do niedostatecznego rozwoju układu rozrodczego, większego ryzyka trudnych porodów i niskiej wydajności mlecznej. Jest to typowy błąd wśród młodych hodowców, którzy chcą „przyspieszyć” cykl produkcyjny. Z kolei masa rzędu 450 czy 500 kg oraz wysoka kondycja BCS (powyżej 3,5–4,0) związane są z otłuszczeniem narządów rozrodczych, co bardzo często powoduje zaburzenia hormonalne, trudności z zacieleniem, a także zwiększa ryzyko powikłań okołoporodowych. Zbyt duża masa i kondycja mogą wynikać z przekarmienia lub zbyt późnego unasienniania – w praktyce to częsty błąd na fermach, które nie mają dokładnych systemów kontroli wzrostu. Branżowe wytyczne i normy (np. zalecenia Polskiej Federacji Hodowców Bydła czy światowych organizacji) jasno wskazują, że pierwsze krycie powinno odbywać się przy około 400 kg masy ciała i kondycji 3,25–3,5 BCS. To pozwala na późniejszy prawidłowy rozwój jałówki w okresie ciąży i optymalizuje jej przyszłą wydajność mleczną. Właściwe dobranie momentu inseminacji ma ogromne znaczenie dla zdrowia i ekonomii całego gospodarstwa. Często spotykam się z opiniami, że „większa jałówka to lepiej”, ale to mylna interpretacja – równie szkodliwe jest opóźnianie jak i przyspieszanie pierwszego unasienniania. Wiele problemów rozrodczych w stadach mlecznych bierze się właśnie z nieprawidłowej oceny tych kluczowych parametrów.