Kość gnykowa to naprawdę ciekawy element ludzkiego (i nie tylko) szkieletu, bo należy do trzewioczaszki, czyli tej części czaszki, która tworzy rusztowanie dla narządów twarzowych, jak żuchwa, kości nosowe czy właśnie kość gnykowa. To jest taka kość, której nie da się wymacać wprost jak innych, bo leży głęboko w szyi i nie łączy się na stałe z żadną inną kością – to dość nietypowe, nawet trochę dziwne, ale tak jest. Z moich doświadczeń wynika, że kość gnykowa ma ogromne znaczenie w praktyce – na przykład przy ocenie urazów szyi czy problemów z przełykaniem. W anatomii zwierząt, szczególnie u ssaków, jej obecność i budowa bywają wykorzystywane przy rozpoznawaniu gatunków. Branżowo, w medycynie czy fizjoterapii, dużo się o niej mówi przy ocenie napięć mięśniowych w obrębie szyi i gardła. Z perspektywy dobrych praktyk – znajomość położenia i funkcji kości gnykowej ułatwia rozpoznawanie groźnych urazów i zaburzeń, bo zaburzenia jej ustawienia mogą świadczyć np. o duszności albo problemach z mową. Kość ta jest bazą dla wielu mięśni – języka, gardła, krtani. Jeśli kiedyś będziesz badał pacjenta z chrypką albo trudnościami przy połykaniu, warto sobie przypomnieć właśnie o tej, trochę zapomnianej, kości trzewioczaszki. W podręcznikach jest to temat, który często bywa pomijany, ale w praktyce się przydaje – szczególnie jak trafisz do pracy w branży medycznej.
Moim zdaniem kość gnykowa to jeden z tych elementów anatomicznych, które łatwo źle przyporządkować, bo nie widać jej na co dzień i nie zawsze wiadomo, z czym ją połączyć. Często myli się ją z kośćmi mózgowioczaszki, bo przecież znajduje się tuż pod czaszką, ale to jednak nie to samo – mózgowioczaszka odpowiada za ochronę mózgu i tworzą ją zupełnie inne kości, jak czołowa czy potyliczna. Kość gnykowa nie łączy się bezpośrednio z żadną z nich, co jest ewenementem, bo prawie wszystkie inne kości w ciele człowieka mają jakieś stawy czy połączenia kostne. Błąd pojawia się też wtedy, gdy kość gnykową zalicza się do kończyn – piersiowej lub miednicznej. To duże uproszczenie, bo kończyny mają swoje charakterystyczne układy kości, na przykład kości ramienne, łokciowe, promieniowe czy udowe i piszczelowe, a kość gnykowa pełni zdecydowanie inną funkcję. Trzeba pamiętać, że jej głównym zadaniem jest wspieranie mięśni języka i gardła oraz ułatwianie ruchów związanych z połykaniem i mową – nie bierze udziału w ruchu kończyn ani nie chroni mózgu jak czaszka. Typowym błędem jest też myślenie, że skoro coś jest 'kością', to na pewno należy do którejś z bardziej znanych grup, jak czaszka w ogóle czy kończyny, a tu jednak trzeba spojrzeć szerzej i dostrzec istnienie trzewioczaszki jako oddzielnej części szkieletu osiowego. Kość gnykowa jest pod tym względem unikatowa, bo dzięki niej mięśnie szyi mogą działać sprawnie, a uszkodzenie jej może być poważnym problemem klinicznym, szczególnie przy urazach szyi lub w kontekście kryminalistyki, gdzie złamanie tej kości jest czasem dowodem na uduszenie. Warto więc znać jej rzeczywistą przynależność i nie mylić jej z innymi strukturami.