Pepsyna to jeden z najważniejszych enzymów trawiennych w ludzkim organizmie, szczególnie jeśli mówimy o trawieniu białek. W praktyce, jej działanie rozpoczyna się w żołądku, gdzie w kwaśnym środowisku soku żołądkowego rozkłada długie łańcuchy białkowe na krótsze peptydy. Dzięki temu białka pochodzące np. z mięsa, jajek czy produktów mlecznych stają się bardziej przyswajalne dla organizmu. Moim zdaniem, zrozumienie działania pepsyny mega się przydaje nie tylko na lekcjach, ale też w kuchni – dlatego właśnie niektóre osoby z problemami trawiennymi, na przykład z niedokwasotą żołądka, mogą odczuwać trudności po zjedzeniu dużej ilości białka. Warto wiedzieć, że pepsyna działa tylko w środowisku kwaśnym, więc jej aktywność zanika dalej w przewodzie pokarmowym, gdy pH się podnosi. To jest zgodne z podstawowymi zasadami fizjologii – dlatego na przykład leki zobojętniające sok żołądkowy mogą pośrednio wpływać na trawienie białek. Z mojego doświadczenia wynika, że znajomość tych mechanizmów jest bardzo przydatna przy analizie różnych diet wysokobiałkowych, bo nie każdemu taka dieta służy, zwłaszcza przy problemach żołądkowych. W każdym laboratorium żywienia podstawową dobrą praktyką jest rozróżnianie enzymów działających na białka od tych, które trawią inne związki – specyfika działania pepsyny to świetny przykład takiej specjalizacji w enzymologii.
Wiele osób błędnie przypisuje pepsynie rolę w trawieniu innych składników pokarmowych, takich jak laktoza, tłuszcze czy skrobia, co może wynikać z mylenia mechanizmów różnych enzymów trawiennych. Pepsyna jest wysoce wyspecjalizowana i działa wyłącznie na białka, rozkładając je na mniejsze peptydy w kwasowym środowisku żołądka. Laktoza to dwucukier obecny głównie w mleku i jego przetworach, a za jej trawienie odpowiada enzym laktaza, obecny w jelicie cienkim – osoby z jej niedoborem mają nietolerancję laktozy, co nie ma związku z pepsyną. Tłuszcze natomiast są rozkładane przez lipazy, głównie lipazę trzustkową i żołądkową, które działają na trójglicerydy, a nie na białka. Skrobia, będąca polisacharydem roślinnym, jest trawiona przez amylazy – głównie amylazę ślinową (ptyalinę) i amylazę trzustkową. Typowym błędem jest przekonanie, że skoro pepsyna działa w żołądku, to trawi wszystko, co tam trafia – to bardzo uproszczone myślenie. W rzeczywistości trawienie w przewodzie pokarmowym to ściśle kontrolowany i wyspecjalizowany proces, w którym każdy enzym odpowiada za konkretny rodzaj związku chemicznego. Na przykład, jeśli ktoś nie trawi laktozy, nie ma to nic wspólnego z pepsyną, tylko z deficytem laktazy w jelicie cienkim. Z mojego doświadczenia wynika, że rozróżnianie funkcji enzymów to podstawa w dietetyce klinicznej, a także w kuchni, gdy dobieramy odpowiednie produkty do indywidualnych potrzeb zdrowotnych. W literaturze branżowej i standardach nauczania biochemii zaleca się zawsze pamiętać o tej specyficzności działania enzymów, co pozwala lepiej zrozumieć mechanizmy trawienne i unikać prostych pomyłek podczas analizy przypadków klinicznych lub przygotowywania diet specjalistycznych.