Do produkcji witaminy B12 potrzebny jest
Witamina B₁₂, czyli kobalamina, do swojej budowy potrzebuje kobaltu. To właśnie atom kobaltu znajduje się w centrum cząsteczki tej witaminy, więc bez tego pierwiastka organizm zwierzęcia, a dokładniej mikroflora przewodu pokarmowego, nie jest w stanie prawidłowo jej wytwarzać. W praktyce ma to duże znaczenie głównie u przeżuwaczy, bo bakterie żwacza mogą syntetyzować witaminę B₁₂, ale tylko wtedy, gdy w dawce pokarmowej jest wystarczająca ilość kobaltu. Moim zdaniem to jedno z tych pytań, które warto zapamiętać nie na zasadzie suchej definicji, tylko przez skojarzenie: kobalt → kobalamina. Niedobór kobaltu może prowadzić do gorszego apetytu, spadku przyrostów, anemii, osłabienia i słabszego wykorzystania paszy. W dobrych praktykach żywieniowych kontroluje się skład mieszanek mineralnych, lizawek i premiksów, szczególnie na terenach ubogich w ten mikroelement. U bydła, owiec i kóz suplementacja kobaltu musi być rozsądna, zgodna z normami żywieniowymi, bo zarówno niedobór, jak i nadmiar mikroelementów nie jest czymś obojętnym dla zdrowia zwierząt.
W tym pytaniu łatwo pomylić ogólne składniki mineralne z pierwiastkiem, który jest bezpośrednio potrzebny do syntezy witaminy B₁₂. Magnez jest bardzo ważny w żywieniu zwierząt, bierze udział w pracy mięśni, przewodnictwie nerwowym i przemianach enzymatycznych, a u krów jego niedobór może prowadzić na przykład do tężyczki pastwiskowej. Nie jest jednak centralnym składnikiem kobalaminy. Jod też bywa kojarzony z suplementacją mineralną, ale jego główna rola dotyczy hormonów tarczycy, czyli tyroksyny i trójjodotyroniny, które regulują tempo przemiany materii. Brak jodu daje inne problemy, często związane z rozrodem, wzrostem i funkcjonowaniem tarczycy, a nie z produkcją witaminy B₁₂. Sód z kolei odpowiada przede wszystkim za gospodarkę wodno-elektrolitową, ciśnienie osmotyczne i prawidłową pracę układu nerwowego. Dlatego w praktyce stosuje się sól pastewną lub lizawki solne, ale nie dlatego, że sód buduje witaminę B₁₂. Typowy błąd myślowy polega tu na tym, że skoro wszystkie te składniki są mineralne i ważne w dawce, to każdy mógłby być potrzebny do produkcji witaminy. A tu trzeba pamiętać o szczególe biochemicznym: witamina B₁₂ to kobalamina, a jej charakterystycznym pierwiastkiem jest kobalt. U przeżuwaczy ma to praktyczne znaczenie, bo bakterie żwacza potrafią wytwarzać tę witaminę, ale tylko przy odpowiedniej podaży kobaltu w paszy lub dodatkach mineralnych.