Przejdź do głównej treści
  1. Strona główna
  2. Technik weterynarii
  3. ROL.11
  4. Pytanie

Kwalifikacja: ROL.11 - Prowadzenie chowu i inseminacji zwierząt

Zawód: Technik weterynarii

Kategorie: Chów zwierząt Rozród i inseminacja

Pierwszym etapem programu MOET (Multiple Ovulation and Embryo Transfer) umożliwiającym przenoszenie zarodków do biorczyń jest

Superowulacja u dawczyń to absolutna podstawa w programie MOET, bez tego cały proces nie ruszy do przodu. Chodzi o farmakologiczne pobudzanie jajników dawczyń, żeby w jednym cyklu powstało dużo więcej komórek jajowych niż przy normalnej owulacji. W praktyce najczęściej stosuje się tu hormony, głównie gonadotropiny, żeby uzyskać nawet kilkanaście, a czasem więcej dojrzałych oocytów u jednej samicy. To pozwala zwiększyć liczbę zarodków, które później można pobrać i wszczepić biorczyniom. Moim zdaniem bez tej fazy MOET nie miałby sensu, bo efektywność byłaby zerowa – przecież chodzi właśnie o masowe rozmnażanie najlepszych osobników bez ograniczenia ilością naturalnych owulacji. Jeśli spojrzysz na praktykę hodowlaną, zwłaszcza w dużych stadach bydła mlecznego, superowulacja pozwala niesamowicie przyspieszyć postęp genetyczny. Ważne, żeby sama procedura była dobrze zaplanowana, bo zbyt częste jej stosowanie może prowadzić do spadku skuteczności albo wręcz wyczerpania rezerwy jajnikowej. Standardy branżowe zalecają tu szczegółową kontrolę hormonalną i monitoring cyklu, a czasami trzeba bardzo indywidualnie podchodzić do każdej krowy. Słyszałem, że u niektórych ras odpowiedź na stymulację jest wręcz spektakularna. Reasumując, superowulacja to zawsze pierwszy krok, a im lepiej się ją przeprowadzi, tym cały program MOET jest skuteczniejszy.
Zastanawiając się nad etapami programu MOET, łatwo się zagubić, bo całe to zagadnienie jest już mocno zaawansowane technologicznie. Klonowanie, chociaż brzmi futurystycznie, wcale nie jest elementem standardowego MOET. Klonowanie polega na wytworzeniu organizmu genetycznie identycznego z dawcą, głównie techniką transferu jądra komórkowego, i to zupełnie inna bajka – bardziej z pogranicza inżynierii genetycznej niż rutynowej hodowli. Seksowanie gamet i zarodków to z kolei technika pozwalająca określić lub wybrać płeć potomstwa jeszcze przed transferem, ale to rozwiązanie dodatkowe. W praktyce, nawet gdybyśmy mieli supernowoczesne laboratorium, seksowanie nie rozpoczyna procedury MOET, tylko jest dodatkiem, który można zastosować później, żeby zoptymalizować stado pod kątem płci. Pozyskiwanie embrionów, które zresztą jest bardzo ważne w całym procesie, następuje dopiero po tym, jak dawczyni zostanie poddana superowulacji i dochodzi do zapłodnienia. Typowym błędem jest przekonanie, że można pobrać zarodki w dowolnej chwili – tymczasem musi najpierw nastąpić stymulacja hormonalna, żeby tych zarodków było odpowiednio dużo. Gdy ktoś wybiera takie odpowiedzi, zwykle myli kolejność albo nie kojarzy, że efektywność programu zależy głównie od liczby uzyskanych komórek jajowych – czyli właśnie superowulacji. W mojej opinii to jedno z tych zagadnień, gdzie wiedza o praktycznych etapach biotechnologii rozrodu bardzo się przydaje i pomaga nie popełniać takich logicznych pomyłek.

Wymagane logowanie

Ocenianie trudności pytań jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się, aby skorzystać z pełni możliwości platformy.

Twoja ocena pomoże innym uczniom w przygotowaniu do egzaminu, a Tobie pozwoli na dostęp do spersonalizowanych statystyk.

Zgłoś błąd w pytaniu

Rozwiń sekcję i zmień pole, którego dotyczy błąd. Wyślemy tylko zmienione sekcje.

Błędna kwalifikacja
Błąd w treści pytania
Błąd w treści odpowiedzi
Błąd w obrazie
Dane kontaktowe (opcjonalnie)
Podaj email, jeśli chcesz otrzymać informację o rozpatrzeniu zgłoszenia.