Właściwe wymię krowy mlecznej powinno mieć zawieszenie sromowo-brzuszne i tzw. kształt skrzynkowaty – to są standardy, które najczęściej podaje się w literaturze branżowej czy na wystawach bydła mlecznego. To zawieszenie zapewnia dobre podparcie dla dużych ilości mleka wytwarzanych przez wydajne krowy – wymię nie zwisa wtedy zbyt nisko, nie jest też narażone na urazy mechaniczne podczas chodzenia po pastwisku. Kształt skrzynkowaty uważany jest za optymalny, bo pozwala na równomierne rozmieszczenie ćwiartek i łatwy dostęp dla dojarek, co z mojego punktu widzenia bardzo ułatwia pracę podczas udoju mechanicznego. Takie cechy wymieniają choćby hodowcy na konkursach, gdzie liczy się wydajność i zdrowotność wymienia. Skrzynkowaty kształt minimalizuje ryzyko zastojów mleka i zapaleń, bo umożliwia pełne i równomierne opróżnienie wszystkich ćwiartek. Zawieszenie sromowo-brzuszne jest także ważne z punktu widzenia długowieczności krów – zbyt niskie zawieszenie, czyli typowo „brzuszne”, prowadzi do szybszego wyciągania i deformacji wymienia z upływem laktacji, a tego każda dobra obora chce uniknąć. W praktyce, przy ocenie pokrojowej krów, właśnie te dwie cechy (zawieszenie i kształt) są najczęściej oceniane, bo bezpośrednio wpływają na zdrowotność i łatwość obsługi zwierząt. Moim zdaniem, warto pamiętać, że wybierając jałówki do hodowli, lepiej stawiać na te o skrzynkowatym i dobrze zawieszonym wymieniu – to inwestycja na lata.
Poruszając temat budowy wymienia u krowy, łatwo pomylić określenia dotyczące jego zawieszenia i kształtu, bo na pierwszy rzut oka brzmią podobnie, ale ich znaczenie jest jednak zupełnie inne. Brzuszne zawieszenie to sytuacja, gdzie wymię wisi głęboko pod brzuchiem, co wygląda efektownie, ale w praktyce prowadzi do problemów – łatwo o urazy, zabrudzenia i wyciąganie się wymienia z wiekiem. Stąd odpowiedź, która wskazuje na zawieszenie brzuszne i kształt kulisty, jest atrakcyjna intuicyjnie, ale niestety niepraktyczna i niezgodna ze standardami hodowlanymi. Kształt kulisty lub miskowaty także wydaje się „ładny”, ale praktycy wiedzą, że takie wymię trudniej się do końca opróżnia, szczególnie mechanicznie – tutaj często dochodzi do pozostawania resztek mleka i zwiększa się ryzyko zapaleń, bo ćwiartki nie są równe, a strzyki niekiedy kierują się do środka, co pogarsza dostęp. Z kolei określenie zawieszenie sromowe sugeruje przyleganie wymienia tylko do sromu, czyli umiejscowienie bardziej z tyłu, ale to praktycznie niespotykane u wydajnych krów i niezalecane – takie zawieszenie zwiększa ryzyko kontuzji i nie zapewnia właściwej stabilności. Sformułowanie sromowo-brzuszne odnosi się do najlepszego „miejsca” wymienia, czyli częściowo przy brzuchu, częściowo przy sromie, co zapewnia i ochronę, i wygodę pracy. Odpowiedzi mieszające te elementy (np. sromowo-brzuszne z kształtem kulistym) nie są prawidłowe, bo nawet jeśli zawieszenie jest dobre, to kształt kulisty nie daje tej funkcjonalności, co skrzynkowaty. Często myli się pojęcia, kierując się wyglądem zamiast praktyką z obory. Moim zdaniem, kluczowe jest zrozumienie, że wymiona o kształcie skrzynkowatym i poprawnym rozstawieniu strzyków są po prostu łatwiejsze do udoju, mniej podatne na choroby i lepiej sprawdzają się przez wiele laktacji. To nie tylko teoria – tak naprawdę przekłada się to na zdrowotność i opłacalność produkcji mlecznej.