Produkt uboczny powstały w procesie pozyskiwania oleju z nasion roślin oleistych stosowany w żywieniu zwierząt, to
Makuchy to rzeczywiście produkt uboczny powstały podczas tłoczenia oleju z nasion roślin oleistych, takich jak rzepak, słonecznik czy soja. Są one niezwykle ważne w żywieniu zwierząt gospodarskich, bo zawierają sporo białka i innych składników odżywczych. Praktycznie w każdej porządnej gospodarce, gdzie myśli się o bilansowaniu dawek pokarmowych, makuchy są jednym z podstawowych komponentów paszowych. Z mojego doświadczenia wynika, że makuchy z rzepaku mają bardzo dobre wyniki w żywieniu bydła mlecznego, bo oprócz białka dostarczają tłuszczu resztkowego, który jest świetnym źródłem energii. W Polsce normy żywieniowe (np. INRA) wyraźnie wskazują, że makuchy są cennym źródłem białka roślinnego i mogą częściowo zastępować droższe komponenty importowane, jak śruta sojowa. Co ciekawe, makuchy powstałe w metodzie tłoczenia „na zimno” zachowują więcej wartości odżywczych, przez co są chętniej wykorzystywane przez bardziej świadomych hodowców. Niektórzy mylą makuchy ze śrutą, ale śruta powstaje w wyniku ekstrakcji chemicznej, a makuchy to efekt mechanicznego tłoczenia. Jeśli ktoś prowadzi własną tłoczarnię, makuchy mogą stanowić nie tylko paszę, ale też element samowystarczalności gospodarstwa. Dla hodowców liczy się, że makuchy są stosunkowo tanie, łatwe w magazynowaniu i dają się dobrze mieszać z innymi komponentami. Ogólnie, wg mnie, znajomość zastosowania makuchów to podstawa w nowoczesnej produkcji zwierzęcej.
Młóto, otręby i wywar to produkty uboczne powstające podczas różnych procesów przetwórczych, ale żaden z nich nie jest bezpośrednim efektem tłoczenia oleju z nasion roślin oleistych, co moim zdaniem jest dość często mylone, szczególnie przez osoby mniej obeznane z technologią paszową. Młóto to pozostałość po produkcji piwa, powstająca głównie z ziaren jęczmienia po procesie zacierania. Jest dobrym surowcem paszowym o wysokiej zawartości włókna i białka, ale nie ma nic wspólnego z procesem olejarskim. Otręby to z kolei produkt uboczny przemiału zbóż na mąkę. Zawierają dużo błonnika i są szeroko wykorzystywane w żywieniu świń czy koni, jednak ich powstanie wiąże się z młynarstwem, a nie tłoczeniem oleju. Wywar natomiast to reszta po fermentacji alkoholowej, najczęściej po produkcji spirytusu z ziemniaków lub zbóż – stosowany w żywieniu bydła, głównie jako pasza objętościowa, bogata w białko i energię. Typowym błędem myślowym jest tu utożsamianie wszystkich produktów ubocznych z przemysłu spożywczego jako uniwersalnych pasz wysokobiałkowych. Każdy z wymienionych produktów powstaje w innym procesie technologicznym i ma inne właściwości odżywcze. W branży paszowej ważne jest precyzyjne rozróżnianie tych surowców, bo od tego zależy prawidłowe bilansowanie dawki pokarmowej i optymalne wykorzystanie dostępnych komponentów. Z mojego punktu widzenia takie pomyłki mogą prowadzić do błędów żywieniowych i strat ekonomicznych, szczególnie na większych fermach, gdzie od wiedzy technologicznej zależy opłacalność całej produkcji.