Świnie w typie mięsnym wyróżniają się przede wszystkim bardzo szybkim tempem wzrostu, ale jednocześnie ich dojrzałość rzeźna następuje nieco później niż w innych typach użytkowych, na przykład tłuszczowym czy słoninowym. Szybki wzrost odnosi się do intensywnego przyrostu masy mięśniowej w stosunkowo krótkim czasie, co sprawia, że takie świnie osiągają wysoką wydajność rzeźną i są preferowane w nowoczesnych gospodarstwach nastawionych na produkcję mięsa wysokiej jakości. Opóźniona dojrzałość rzeźna pozwala na uzyskanie bardziej korzystnych parametrów mięsa – takich jak odpowiednia marmurkowatość czy soczystość. W praktyce hodowlanej często wybiera się właśnie świnie tego typu, bo pozwalają one na bardziej ekonomiczną produkcję oraz efektywne wykorzystanie paszy. Warto wiedzieć, że w Polsce i wielu innych krajach Unii Europejskiej, standardy jakości mięsa wieprzowego wymagają odpowiedniego udziału mięsa w tuszy, co jest możliwe właśnie dzięki świniom szybko rosnącym i późno dojrzewającym. Z mojego doświadczenia wynika, że takie zwierzęta lepiej radzą sobie z intensywnym żywieniem i adaptują się do systemów produkcji na dużą skalę. Dla hodowców najważniejsze jest, aby połączyć te cechy z odpowiednim zdrowiem i odpornością, co daje najlepszy efekt końcowy.
Wiele osób myli się przy ocenie tempa wzrostu i dojrzałości rzeźnej świń, co wynika głównie z mylenia pojęć ze starszych typów użytkowych albo z uproszczonych skojarzeń – że skoro coś rośnie szybko, to i szybko dojrzewa. Tymczasem w przypadku świń w typie mięsnym kluczowa jest właśnie ta kombinacja: intensywny przyrost masy mięśniowej i jednocześnie późniejsza dojrzałość rzeźna. Warianty, w których świnie rosną wolno, są typowe raczej dla ras tłuszczowych albo prymitywnych, które nie są obecnie zalecane w nowoczesnych systemach produkcji mięsnej – takie zwierzęta są nieopłacalne w chowie, bo długo trzeba je utrzymywać zanim osiągną odpowiednią masę, a ich tusze są mniej wydajne mięsnie. Z kolei świnie wcześnie dojrzewające, nawet jeśli rosną szybko, zazwyczaj nie dają optymalnej jakości mięsa, bo tłuszcz odkłada się szybciej, a udział mięsa w tuszy pozostaje niezadowalający według współczesnych norm branżowych. Osobiście zauważyłem, że początkowa intuicja „szybko rosną = wcześnie dojrzewają” często prowadzi na manowce, bo nie bierze się tu pod uwagę specjalistycznej selekcji genetycznej, która przez lata ukierunkowana była na oddzielenie tych cech. Dobre praktyki mówią jasno: dla produkcji mięsa najwyższej klasy najbardziej opłacalny jest wybór zwierząt, które szybko przybierają na masie mięśniowej, ale dojrzałość rzeźną osiągają nieco później – wtedy parametry jakości mięsa i opłacalność tuczu są najlepsze. Skupianie się wyłącznie na jednym z tych parametrów (szybkość wzrostu lub dojrzałość) bez całościowego spojrzenia skutkuje błędami w doborze stada i gorszymi wynikami ekonomicznymi.