Zero w oznakowaniu jaj, czyli ten pierwszy znak w kodzie typu 0-PL12345678, oznacza produkcję w systemie ekologicznym. To w sumie najcenniejsza informacja dla osób, które zwracają uwagę na warunki życia kur i jakość produktu. W systemie ekologicznym kury mają dostęp do wybiegu na świeżym powietrzu, mogą chodzić po trawie, grzebać w ziemi – no po prostu żyją w bardziej naturalnych warunkach, niż w innych systemach. Bardzo istotne jest to, że pasza, którą są karmione, musi pochodzić z upraw ekologicznych, bez chemicznych dodatków, GMO czy antybiotyków. Moim zdaniem warto wiedzieć, że certyfikacja ekologiczna podlega kontrolom, a wymagania są ściśle określone przez prawo Unii Europejskiej i Polskie Centrum Akredytacji. W praktyce, jeśli konsument wybiera jajka oznaczone „0”, to wie, że wspiera zrównoważone rolnictwo i dbałość o dobrostan zwierząt. Standardy takie zalecają nie tylko wyższy komfort życia kur, ale też dbają o ochronę środowiska. Z mojego doświadczenia wynika, że coraz więcej osób pyta w sklepach o takie jajka, nawet jeśli są trochę droższe. Dla restauracji albo firm cateringowych oznakowanie „0” to też dodatkowy atut – można podkreślić jakość i podejście ekologiczne. Warto to zapamiętać, bo to nie tylko teoria, ale praktyczne narzędzie w codziennej pracy branży spożywczej.
Często spotyka się przekonanie, że jajka oznaczone zerem mogą pochodzić z chowu wolnowybiegowego, ściółkowego czy nawet klatkowego, bo te systemy są w Polsce dość powszechne. Jednak technicznie rzecz biorąc, oznakowanie cyfrowe powstało właśnie po to, żeby jednoznacznie wskazać sposób chowu. Wolnowybiegowy to zawsze „1”, ściółkowy „2”, a klatkowy – niestety najpopularniejszy w produkcji przemysłowej – to „3”. Zero natomiast zarezerwowane jest wyłącznie dla systemów ekologicznych, gdzie normy są naprawdę restrykcyjne. To nie jest jakaś tam fanaberia unijna, tylko realne przepisy, które określają nie tylko sposób karmienia, ale też minimalną powierzchnię wybiegu na jedną kurę, zakaz stosowania antybiotyków w profilaktyce czy ścisłą kontrolę pasz. Bardzo często myli się też pojęcia: ściółkowy kojarzy się z czymś „lepszym” od klatkowego, ale to wciąż nie jest system ekologiczny – tam kury nie mają kontaktu z trawą, tylko chodzą po ściółce w zamkniętym budynku, a pasza może być dowolna. W przypadku chowu wolnowybiegowego, choć kury mają dostęp do wybiegu zewnętrznego, nie ma obowiązku stosowania pasz ekologicznych, co jest kluczowe w przypadku znaku „0”. Błąd wynika według mnie głównie z tego, że etykiety są mało czytelne albo po prostu nie zwraca się uwagi na pierwszą cyfrę. W branży spożywczej rozpoznawanie tych oznaczeń jest podstawą – zarówno ze względu na wymagania sanitarne, jak i oczekiwania klientów. Poprawna interpretacja systemu kodowania jaj gwarantuje, że nie popełnimy błędów przy zamówieniach czy informowaniu konsumentów. Warto raz na zawsze zapamiętać ten system, bo to praktyczna wiedza i realna podstawa do oceny jakości produktu.