Drogą wodną szerzy się
A. leiszmanioza.
B. borelioza.
C. babeszjoza.
D. leptospiroza.
Leptospiroza rzeczywiście jest chorobą, która może szerzyć się drogą wodną. Wywołują ją krętki z rodzaju Leptospira, wydalane głównie z moczem zakażonych zwierząt, np. szczurów, psów, bydła czy świń. Drobnoustroje mogą dość długo utrzymywać się w wilgotnym środowisku, w kałużach, rowach melioracyjnych, błocie, stojącej wodzie albo zanieczyszczonych poidłach. Do zakażenia dochodzi najczęściej przez uszkodzoną skórę, spojówki albo błony śluzowe, więc ryzyko rośnie przy pracy w mokrych kojcach, zalanych pomieszczeniach, przy sprzątaniu obór czy kontakcie ze ściekami. Moim zdaniem to dobry przykład choroby, gdzie sama wiedza o drodze szerzenia od razu podpowiada profilaktykę: deratyzacja, odprowadzanie wody, dezynfekcja powierzchni, czysta woda do pojenia, rękawice i kalosze, a u niektórych gatunków także szczepienia. W praktyce weterynaryjnej leptospiroza jest ważna również dlatego, że to zoonoza, czyli może zagrażać ludziom. Dobre standardy sanitarne w gospodarstwie naprawdę robią tu dużą różnicę.
W tym pytaniu łatwo pomylić choroby, bo wszystkie brzmią jak zakaźne albo pasożytnicze i każda może kojarzyć się ze środowiskiem zewnętrznym. Jednak droga wodna jest typowa przede wszystkim dla leptospirozy, a nie dla pozostałych wymienionych chorób. Babeszjoza jest chorobą pierwotniaczą przenoszoną głównie przez kleszcze. Patogeny z rodzaju Babesia dostają się do krwi zwierzęcia podczas żerowania zakażonego kleszcza, dlatego w profilaktyce ważniejsze są preparaty przeciwkleszczowe, kontrola sierści po spacerach i ograniczanie ekspozycji na tereny z dużą liczbą kleszczy, a nie dezynfekcja wody jako główny punkt ochrony. Borelioza też wiąże się z kleszczami, tyle że czynnikiem są bakterie Borrelia. Typowy błąd myślowy polega na tym, że skoro bakteria może przeżyć poza organizmem przez jakiś czas, to od razu zakłada się zakażenie przez wodę. W boreliozie kluczowy jest jednak wektor, czyli kleszcz, a nie skażone poidło czy kałuża. Leiszmanioza z kolei jest przenoszona przez muchówki, głównie moskity z rodzaju Phlebotomus lub Lutzomyia, zależnie od regionu świata. Tu istotna jest ochrona przed owadami, repelenty, siatki i monitoring zwierząt przywożonych z terenów endemicznych. Z mojego doświadczenia uczniowie często wrzucają wszystkie choroby odzwierzęce do jednego worka, a warto zawsze pytać: jaki jest czynnik zakaźny, gdzie bytuje i jak fizycznie dostaje się do organizmu.