Po przeniesieniu świń do nowego stada, które nie jest ich miejscem urodzenia, przyznawany jest im nowy numer identyfikacyjny w formie
A. kolczyka
B. tatuażu
C. paszportu
D. mikrochipa
Kolczyki identyfikacyjne to popularna sprawa w hodowli zwierząt, w tym świń. Są one podstawowym sposobem na identyfikację. Kiedy świnie trafiają do nowego stada, dostają nowy numer przez kolczyk, co jest zgodne z przepisami. Wygodnie je zakładać, a ich wielką zaletą jest to, że można szybko zidentyfikować zwierzęta nawet w dużej grupie. Dzięki kolczykom łatwiej jest kontrolować zdrowie i pochodzenie świń, co ma ogromne znaczenie, zwłaszcza w kontekście bioasekuracji. Co do materiałów, to kolczyki są zazwyczaj robione z czegoś, co dobrze znosi różne warunki pogodowe, więc nie powinny się szybko uszkadzać. Fajnie jest też od czasu do czasu sprawdzić, w jakim stanie są kolczyki, żeby nie było problemów z identyfikacją.
W kwestii identyfikacji świń po przemieszczeniu do nowego stada, opcje jak paszport, tatuaż czy mikrochip wcale nie są najlepsze. Paszport, choć może mieć informacje o zwierzęciu, nie jest codziennie używany w hodowli. W sumie, częściej przydaje się przy podróżach lub przy zwierzętach rasowych, a nie w codziennej pracy. Tatuaż był używany kiedyś, ale teraz nie jest wcale popularny, bo to trudne do odczytania i nie zawsze trwałe. Mikrochip to zaawansowana technologia, ale wymaga specjalnego sprzętu, więc nie jest praktyczny w gospodarstwie. Często ludzie myślą, że bardziej skomplikowane rozwiązania są lepsze, a w praktyce proste i sprawne metody, jak kolczyki, dużo lepiej służą zarządzaniu stadem.