Do zestalenia kisielu owocowego stosuje się mąkę ziemniaczaną, bo to właśnie ona daje charakterystyczną, przeźroczystą, żelową konsystencję, jaką kojarzymy z prawidłowo ugotowanym kisielem. Mąka ziemniaczana jest w praktyce czystą skrobią ziemniaczaną, która w temperaturze ok. 80–90°C ulega kleikowaniu: pęcznieje, wiąże wodę i tworzy gęsty, jednolity żel. W technologii gastronomicznej to klasyczny przykład zagęszczania potraw na bazie zawiesiny skrobiowej. Ważne jest też, że skrobia ziemniaczana ma stosunkowo neutralny smak i nie dominuje delikatnego aromatu owoców, a jednocześnie pozwala uzyskać gładką strukturę bez mączystego posmaku. W typowych recepturach na kisiel najpierw przygotowuje się zawiesinę mąki ziemniaczanej w niewielkiej ilości zimnej wody lub soku, a dopiero potem wlewa się ją do gotującego się płynu owocowego, intensywnie mieszając, żeby uniknąć grudek. Z mojego doświadczenia przy deserach bufetowych, jeśli dodasz za dużo mąki ziemniaczanej, kisiel po wystudzeniu będzie aż za bardzo „galaretowaty” i gumowaty, więc lepiej trzymać się norm technologicznych i ewentualnie lekko korygować ilość w zależności od zawartości cukru i rodzaju owoców. W profesjonalnej kuchni użycie mąki ziemniaczanej do kisielu jest po prostu standardem branżowym – inne mąki zbożowe stosuje się raczej do sosów, zup czy ciast, bo dają mętną barwę i inną, mniej przyjemną konsystencję w deserach tego typu.
W przypadku kisielu owocowego kluczem jest zrozumienie, jak zachowują się różne rodzaje skrobi podczas ogrzewania. Mąki żytnia, pszenna czy jęczmienna zawierają co prawda skrobię, ale dodatkowo mają sporo białka, błonnika i innych składników, które wpływają na barwę, smak i teksturę. Po ich zastosowaniu kisiel byłby mętny, miałby mączysty posmak i konsystencję bardziej przypominającą rzadki sos albo zupę, a nie typowy deser o przeźroczystej, lekko sprężystej strukturze. To dość częsty błąd myślowy: skoro każda mąka zagęszcza, to każda się nada. W technologii gastronomicznej nie chodzi jednak tylko o samo „zagęszczenie”, ale o rodzaj i jakość uzyskanego zagęszczenia. Skrobia zbożowa (pszenna, żytnia, jęczmienna) daje kleiki bardziej mętne, często z wyczuwalnym posmakiem zbożowym, co kłóci się z lekkim, owocowym charakterem kisielu. Dodatkowo białka glutenowe z mąki pszennej czy żytniej pod wpływem mieszania i ogrzewania mogą wpływać na lepkość i tworzyć nieprzyjemne „ciągnące się” struktury. W profesjonalnej praktyce cukierniczej i kucharskiej przy deserach typu kisiel, budyń czy klarowne sosy owocowe stosuje się skrobię oczyszczoną, najczęściej ziemniaczaną lub kukurydzianą, właśnie po to, by zachować przejrzystość, delikatny smak i gładką konsystencję. Wybór mąk zbożowych do kisielu wynika zwykle z myślenia na zasadzie „co jest pod ręką”, a nie z wiedzy technologicznej. W efekcie otrzymalibyśmy wyrób niezgodny ze standardami gastronomicznymi i z oczekiwaniami gości, którzy spodziewają się klasycznego, klarownego kisielu, a nie gęstej, mącznej zawiesiny.