Prawidłowo dobrana ilość mąki ziemniaczanej wynika bezpośrednio z podanej proporcji 1:5, gdzie 1 część to mąka, a 5 części to ugotowane ziemniaki. Przy 1,5 kg ziemniaków obliczamy to w prosty sposób: 1,5 kg dzielimy przez 5, co daje 0,3 kg mąki ziemniaczanej. W gastronomii takie przeliczanie proporcji to codzienność – przy normowaniu surowców, skalowaniu receptur czy przygotowywaniu większej liczby porcji. Jeśli np. kuchnia musi przygotować kluski śląskie na 30 osób zamiast na 10, to dokładnie tak samo przelicza się wszystkie składniki, zachowując stałe proporcje technologiczne. Moim zdaniem warto od razu przyzwyczajać się do pracy na kilogramach i ułamkach, bo to później bardzo ułatwia życie na stanowisku produkcyjnym. Dobra praktyka jest taka, żeby najpierw ustalić masę głównego surowca (tu: ugotowane ziemniaki), a potem na tej podstawie wyliczać dodatki: mąkę, jajka, sól. W przypadku klusek śląskich zachowanie proporcji mąki do ziemniaków ma duży wpływ na konsystencję ciasta: zbyt mało mąki da kluski zbyt miękkie, rozpadające się, natomiast przy zbyt dużej ilości będą twarde, gumowate i mało przyjemne w jedzeniu. W kuchni regionalnej, zwłaszcza przy potrawach tradycyjnych, takich jak kluski śląskie, trzymanie się sprawdzonych proporcji jest elementem standardu jakości – pozwala uzyskać powtarzalny efekt, zarówno pod względem struktury, jak i smaku. W praktyce wielu kucharzy robi też tak, że po wyliczeniu ilości mąki dodają ją stopniowo, ale zawsze w okolicach tej wartości wynikającej z proporcji 1:5, a nie „na oko”, co jest po prostu bardziej profesjonalne.
W tym zadaniu kluczowe jest poprawne zrozumienie zapisu proporcji 1:5 i umiejętność przeliczenia jej na konkretną masę mąki ziemniaczanej. Proporcja 1:5 oznacza, że na 1 część mąki przypada 5 części ugotowanych ziemniaków, a nie odwrotnie. Typowy błąd polega na tym, że ktoś patrzy tylko na liczby i dodaje je albo zgaduje „na czuja”, zamiast wykonać proste działanie matematyczne. W gastronomii takie podejście „mniej więcej” bardzo szybko mści się na jakości potrawy. Przy 1,5 kg ziemniaków trzeba tę masę podzielić przez 5, bo 5 części to ziemniaki, a 1 część to mąka, więc 1,5 : 5 = 0,3 kg. Jeśli ktoś wybiera wartości typu 0,2 kg, to zwykle wynika to z niedoszacowania ilości mąki albo mylenia proporcji z procentami. Taka ilość mąki byłaby zbyt mała, ciasto wyszłoby za luźne, kluski mogłyby się rozpadać podczas gotowania, traciłyby kształt i nie trzymały struktury. Z kolei odpowiedzi 0,4 kg czy 0,5 kg najczęściej biorą się z myślenia, że „lepiej dać trochę więcej, będzie pewniej”, co w przypadku klusek śląskich prowadzi do odwrotnego problemu – ciasto staje się zbyt twarde, mączne, kluski po ugotowaniu mają gumowatą konsystencję i nieprzyjemną teksturę w ustach. Z mojego doświadczenia wiele osób myli też proporcję 1:5 z prostym ułamkiem i próbuje np. policzyć 1/5 z 1,5 kg „na oko”, zaokrąglając do 0,25 czy 0,4 kg, zamiast dokładnie podzielić. W zawodowej kuchni takie przeliczenia są elementem podstawowych obliczeń gastronomicznych: normuje się surowiec, skaluje receptury, oblicza zapotrzebowanie na towar. Dlatego ważne jest, żeby rozumieć, że tu nie ma miejsca na przypadkowość – prawidłowe wyznaczenie 0,3 kg mąki z proporcji 1:5 to podstawa, żeby kluski śląskie wyszły o odpowiedniej strukturze i zgodne z technologią przygotowania tej potrawy regionalnej.