Ten znak to klasyczny znak nakazu stosowania odzieży ochronnej – w tym przypadku fartucha. Niebieskie koło z białą sylwetką w fartuchu oznacza, że przed rozpoczęciem pracy na danym stanowisku pracownik ma obowiązek założyć fartuch ochronny, a nie że może, jeśli chce. To nie jest sugestia, tylko wymaganie wynikające z zasad BHP oraz z dobrych praktyk higienicznych GHP i systemu HACCP. W gastronomii fartuch ochronny pełni podwójną funkcję: chroni ubranie własne pracownika przed zabrudzeniem, tłuszczem, gorącymi cieczami, ale przede wszystkim zabezpiecza żywność przed zanieczyszczeniem z odzieży codziennej, kurzem z ulicy, sierścią, włosami, drobnymi elementami garderoby. Moim zdaniem w profesjonalnej kuchni założenie czystego fartucha to taki sam podstawowy odruch jak umycie rąk. W praktyce oznacza to, że kucharz przed wejściem na zaplecze produkcyjne przebiera się w odzież roboczą, zakłada czysty fartuch, często też nakrycie głowy, a fartuch zdejmuje dopiero przy wyjściu z części produkcyjnej, np. na przerwę lub do strefy gości. Standardy sanitarne wymagają, żeby fartuch był wykonany z materiału łatwego do prania i dezynfekcji, bez zbędnych ozdób, które mogłyby gromadzić brud. W wielu zakładach wdraża się też zasadę osobnych fartuchów do obróbki surowej żywności i do pracy z produktami gotowymi do spożycia, żeby ograniczyć ryzyko krzyżowego zanieczyszczenia. Ten znak przypomina więc kucharzowi, że zanim dotknie żywności, urządzeń czy naczyń, musi być w pełnym, właściwym ubraniu ochronnym, a fartuch jest jego podstawowym elementem.
Znak przedstawiony na ilustracji należy do grupy znaków nakazu – okrągły, niebieski, z białym piktogramem – i informuje o obowiązku stosowania określonego środka ochrony indywidualnej. W gastronomii bardzo często są to właśnie fartuchy ochronne, czepki, obuwie robocze. Podstawowy błąd myślowy polega na traktowaniu takiego znaku jak luźnej sugestii albo wręcz zakazu. Tymczasem przepisy BHP oraz dobre praktyki higieniczne GHP jasno mówią: jeśli przy stanowisku pracy jest znak nakazu odzieży ochronnej, pracownik musi ją założyć przed rozpoczęciem czynności. Nie ma tu miejsca na interpretację, że trzeba fartuch zdjąć – byłoby to sprzeczne z ideą ochrony zarówno pracownika, jak i żywności. Zakładanie, że znak oznacza brak możliwości używania odzieży ochronnej, wynika często z mylenia znaków nakazu z zakazu: zakaz ma czerwone obramowanie i przekreślony symbol, a tu tego nie ma. Stwierdzenie, że nie wolno dotykać rękami ubrania ochronnego, też jest nielogiczne – fartuch trzeba poprawić, zawiązać, czasem wymienić, ważne jedynie, by robić to czystymi, umytymi rękami i nie dotykać nim powierzchni brudnych. W praktyce kucharz powinien kojarzyć ten znak z momentem przygotowania do pracy: przebranie się, założenie fartucha, sprawdzenie, czy jest czysty i nieuszkodzony. Z mojego doświadczenia wynika, że tam, gdzie personel dobrze rozumie znaczenie takich znaków, jest mniej incydentów związanych z zanieczyszczeniem potraw i urazami wynikającymi z kontaktu z gorącymi czy żrącymi substancjami. Dlatego interpretowanie go jako zakazu czegokolwiek związanego z fartuchem całkowicie mija się z celem i stoi w sprzeczności z zasadami systemów HACCP, GHP i GMP, które wymagają stosowania odzieży ochronnej na wszystkich stanowiskach mających kontakt z żywnością.