Klops jest klasycznym przykładem potrawy z masy mięsnej, która zgodnie z zasadami technologii gastronomicznej powinna być poddana procesowi pieczenia. Masa mielona, najczęściej z mięsa wieprzowego, wołowego lub mieszanego, jest najpierw odpowiednio wyrobiona z dodatkiem bułki namoczonej, jaj, przypraw, czasem warzyw, a następnie formowana w podłużny bochenek i właśnie pieczona w piecu. Pieczenie pozwala uzyskać charakterystyczną, lekko zrumienioną skórkę na zewnątrz i soczysty, dobrze ścięty miąższ w środku. To odróżnia klops od pulpetów czy kotletów mielonych, które standardowo się gotuje lub smaży. W profesjonalnej kuchni dba się o odpowiednią temperaturę pieczenia, zwykle w granicach 160–180°C, oraz o kontrolę czasu, aby mięso było dopieczone, ale nie przesuszone. Bardzo często klops piecze się w brytfannie, czasem z dodatkiem niewielkiej ilości tłuszczu lub sosu, który potem stanowi bazę do sosu pieczeniowego. Moim zdaniem klops jest świetnym przykładem na to, jak technika pieczenia wpływa na strukturę potrawy: wytapia się część tłuszczu, białka się ścinają, a aromaty przypraw ładnie się koncentrują. W podręcznikach do technologii gastronomicznej klops jest jednoznacznie klasyfikowany jako wyrób pieczony z masy mielonej, podobnie jak pieczeń rzymska. W praktyce zawodowej ważne jest też prawidłowe uformowanie masy, żeby podczas pieczenia klops się nie rozpadał i żeby równomiernie się dopiekł, co jest właśnie typowym wymaganiem dla potraw przygotowywanych metodą pieczenia.
Klops może kojarzyć się z innymi potrawami z mięsa mielonego, dlatego łatwo pomylić techniki obróbki cieplnej. W kuchni zawodowej rozróżnianie, czy daną masę mięsną należy gotować, smażyć, piec czy dusić, jest kluczowe, bo od tego zależy tekstura, soczystość i końcowy wygląd potrawy. Gotowanie dotyczy głównie pulpetów, klopsików czy zrazików w sosie. Tam mięso formuje się w mniejsze porcje i wprowadza bezpośrednio do płynu, co daje delikatną strukturę, ale nie tworzy zrumienionej powierzchni. Smażenie kojarzy się z kotletami mielonymi lub burgerami – porcje są płaskie, stosunkowo cienkie, smażone na patelni lub płycie grillowej, dzięki czemu szybko się rumienią i zachowują soczystość w środku. Duszenie natomiast łączy podsmażenie z dalszą obróbką w niewielkiej ilości płynu pod przykryciem, co dobrze sprawdza się przy twardszych mięsach albo daniach typu gulasz. Klops nie pasuje do żadnej z tych metod, bo tradycyjnie jest formowany w większy, zwarty bochenek i przygotowywany w piecu, a nie w garnku z wodą czy na patelni. Błąd myślowy często polega na tym, że skoro mięso mielone można gotować w sosie albo smażyć na patelni, to każdą potrawę z masy mielonej da się tak zakwalifikować. Tymczasem w technologii gastronomicznej nazwa potrawy jest ściśle powiązana z typową techniką obróbki cieplnej. Klops to wyrób pieczony, zwykle w brytfannie lub formie, czasem z dodatkiem warstwy boczku lub polewy z sosu, co w warunkach gotowania czy duszenia byłoby po prostu niewykonalne albo dałoby zupełnie inną potrawę. Z mojego doświadczenia takie precyzyjne rozróżnianie metod obróbki bardzo pomaga potem w prawidłowym układaniu jadłospisów i planowaniu pracy na kuchni.