Wybór zestawu „szafy chłodnicze, wagi” dobrze pokazuje zrozumienie, na czym tak naprawdę polega funkcja pomieszczenia magazynowego w gastronomii. Magazyn to nie jest miejsce obróbki ani podgrzewania potraw, tylko kontrolowanego przechowywania surowców i produktów oraz ich ewidencjonowania. Szafy chłodnicze zapewniają utrzymanie wymaganej temperatury przechowywania dla produktów łatwo psujących się, zgodnie z zasadami GHP i HACCP – np. nabiał, mięso, wędliny, ryby, wyroby garmażeryjne. Dzięki temu ogranicza się rozwój mikroflory chorobotwórczej i psującej, a produkty zachowują jakość organoleptyczną i bezpieczeństwo zdrowotne. Wagi z kolei są podstawowym narzędziem do kontrolowania stanów magazynowych, ważenia dostaw, porównywania rzeczywistej ilości towaru z dokumentami WZ/FV, a także do normowania surowców według receptur technologicznych. Bez dokładnego ważenia trudno mówić o prawidłowej gospodarce magazynowej, kontroli kosztów surowcowych czy racjonalnym rozchodzie surowca na produkcję. Moim zdaniem w dobrze zorganizowanym magazynie gastronomicznym, oprócz szaf chłodniczych i wag, powinny się znaleźć też regały magazynowe, termometry, higrometry, pojemniki GN z pokrywami, etykiety do znakowania datą i nazwą produktu. Jednak to właśnie chłodnictwo i ważenie są absolutną podstawą, bo łączą bezpieczeństwo żywności z kontrolą ilościową i finansową, co jest standardem w profesjonalnych kuchniach, hotelach czy stołówkach zbiorowego żywienia.
W pomieszczeniu magazynowym kluczowe jest zapewnienie właściwych warunków przechowywania i kontroli ilości produktów, a nie ich obróbka cieplna czy wykończenie potraw. Typowy błąd polega na myleniu magazynu z zapleczem kuchennym lub wydawką. Urządzenia takie jak autoklawy czy steamery kojarzą się z wysoką temperaturą i wytwarzaniem pary. Autoklaw to sprzęt do sterylizacji, bardziej z laboratoriów albo specyficznych procesów technologicznych, a nie do codziennego magazynowania żywności. Steamer (piec konwekcyjno-parowy, parowar) służy do obróbki cieplnej, czyli do gotowania w parze, pieczenia, regeneracji – to typowe wyposażenie kuchni produkcyjnej, nie magazynu. Podobnie salamandry i promienniki to urządzenia do intensywnego opiekania, zapiekania, gratynowania, podtrzymywania temperatury potraw na wydawce. Ustawianie ich w magazynie nie ma żadnego uzasadnienia technologicznego, bo w tym pomieszczeniu nie prowadzi się procesów kulinarnych, a jedynie składowanie. Bemary i trzony indukcyjne również należą do strefy obróbki i serwisu – bemar służy do utrzymywania potraw w odpowiedniej temperaturze podczas wydawania, a trzon indukcyjny do gotowania i smażenia. W magazynie ważniejsze są takie elementy jak odpowiednie strefy temperatur, rotacja zapasów zgodnie z zasadą FIFO/FEFO, higieniczne regały i kontrola dostaw. Moim zdaniem częste pomyłki wynikają z tego, że uczniowie myślą kategoriami „jak najwięcej sprzętu kuchennego”, zamiast zastanowić się nad funkcją danego pomieszczenia w całym ciągu technologicznym zakładu gastronomicznego. Magazyn ma zabezpieczać zapasy i umożliwiać ich ewidencję, dlatego zestaw szafy chłodnicze i wagi jest jedynym logicznym i zgodnym z praktyką branżową wyborem.