Prawidłowy zestaw surowców do klasycznego ciasta biszkoptowego to mąka, jaja i cukier. W technologii gastronomicznej biszkopt traktuje się jako ciasto spienione, gdzie kluczowe jest napowietrzenie masy jajowo–cukrowej, a nie dodatek tłuszczu. Jaja pełnią funkcję nośnika struktury: białko po ubiciu tworzy pianę, która zatrzymuje pęcherzyki powietrza, a podczas pieczenia ścina się i stabilizuje cały wypiek. Cukier nie tylko nadaje słodki smak, ale też wpływa na barwę (delikatne zbrązowienie powierzchni), lepkość masy i częściowo chroni pianę przed zbyt szybkim opadnięciem. Mąka pszenna, najlepiej typ 450 lub 500, dostarcza glutenu i skrobi – to z nich tworzy się właściwy „szkielet” biszkoptu. W standardowych recepturach szkolnych i branżowych, np. w technikum gastronomicznym, podstawowy biszkopt robi się właśnie z tych trzech składników, a tłuszcz, mleko czy proszek do pieczenia pojawiają się dopiero w modyfikacjach (biszkopt tłuszczowy, biszkopt z proszkiem, biszkopt z dodatkiem kakao). W praktyce zawodowej ważne jest też zachowanie odpowiednich proporcji: orientacyjnie na 1 jajko przyjmuje się około 30 g cukru i 30 g mąki, co daje puszystą, ale jeszcze stabilną strukturę. Moim zdaniem warto zapamiętać, że jeśli w nazwie pojawia się „biszkopt klasyczny”, to w większości profesjonalnych receptur bazą będzie zawsze trio: jaja, cukier, mąka, a reszta to dodatki poprawiające smak, aromat lub trwałość.
W przypadku ciasta biszkoptowego bardzo łatwo pomylić je z innymi rodzajami ciast, zwłaszcza kruchym lub ucieranym, bo w praktyce kuchennej wszystkie są słodkie i pieczone. Właśnie stąd biorą się typowe nieporozumienia: ktoś kojarzy ciasto z masłem albo z mlekiem i automatycznie uznaje, że to musi być podstawowy składnik biszkoptu. Tymczasem w technologii gastronomicznej biszkopt to klasyczny przykład ciasta spienionego, opartego na napowietrzonej masie jajowo–cukrowej. Tłuszcz, taki jak masło, nie należy do surowców podstawowych w tym rodzaju ciasta. Owszem, istnieją warianty biszkoptu tłuszczowego, gdzie dodaje się roztopione masło, ale jest to już modyfikacja receptury, a nie baza. Dodatek masła zmienia strukturę na bardziej wilgotną i cięższą, zbliżając ciasto do ucieranego, co w profesjonalnych normach surowcowych jest wyraźnie rozróżniane. Z kolei mleko nie jest elementem klasycznego biszkoptu, ponieważ wprowadza dodatkową wodę i tłuszcz, co utrudnia utrzymanie stabilnej piany i może powodować opadanie ciasta. Część osób myli tu biszkopt z naleśnikami, omletem lub ciastem parzonym, gdzie mleko rzeczywiście jest typowym składnikiem. Podstawowy błąd myślowy polega na założeniu, że każde ciasto wymaga masła lub mleka, bo tak wygląda „typowy przepis domowy”. W zawodowej gastronomii rozróżnia się jednak jasno: biszkopt klasyczny bazuje na jajach, cukrze i mące, bez obowiązkowego tłuszczu i mleka. Kiedy w recepturze widzisz mleko albo duży udział masła, masz raczej do czynienia z innym typem ciasta lub z wersją modyfikowaną, a nie z podstawowym biszkoptem wg standardów szkolnych i branżowych.