Dobierz menu na bankiet angielski (stojący).
Bankiet angielski to przyjęcie stojące, więc menu powinno być tak dobrane, żeby gość mógł wygodnie jeść przy bufecie albo przy wysokim stoliku, bez konieczności klasycznego zasiadania do pełnego nakrycia. Dlatego zestaw: pstrąg w galarecie, sałatka jarzynowa, koreczki i tartinki pasuje najlepiej. Są to potrawy zimne, porcjowane lub łatwe do nałożenia na mały talerz, nie wymagają skomplikowanego serwisu kelnerskiego i dobrze znoszą ekspozycję na półmiskach oraz paterach. Koreczki i tartinki to typowe przekąski koktajlowe, które można zjeść na stojąco, często nawet bez użycia noża. Pstrąg w galarecie jest elegancką zakąską zimną, a sałatka jarzynowa stanowi uzupełnienie bufetu, tylko trzeba ją podać w małych porcjach albo z wygodnymi łyżkami serwisowymi. Z mojego doświadczenia takie menu jest po prostu praktyczne: wygląda estetycznie, nie stygnie, nie wymaga wydawania dań na bieżąco i pozwala sprawnie obsłużyć większą liczbę gości. W dobrej praktyce gastronomicznej przy bankiecie stojącym unika się potraw z dużą ilością sosu, zup oraz dań wymagających krojenia, bo to robi bałagan i utrudnia obsługę.
Przy doborze menu na bankiet angielski najważniejsze jest zrozumienie, że to forma przyjęcia stojącego, a nie klasyczny obiad z obsługą przy stole. Częsty błąd polega na tym, że wybiera się potrawy eleganckie, ale nie myśli się o tym, czy da się je wygodnie zjeść w pozycji stojącej. Barszcz czerwony z pasztecikami może kojarzyć się z uroczystym poczęstunkiem, jednak zupa w filiżankach lub bulionówkach wymaga specjalnej organizacji serwisu, kontroli temperatury i jest mniej wygodna przy swobodnym ruchu gości. Sama galantyna i koreczki pasują do bufetu zimnego, ale obecność zupy zaburza charakter typowego bankietu stojącego. Podobnie półmisek wędlin jest poprawnym elementem zimnego bufetu, ale indyk pieczony z frytkami to już danie obiadowe, gorące, wymagające talerza, sztućców, często sosu i miejsca do spokojnego jedzenia. Tort makowy też zwykle potrzebuje krojenia, talerzyków deserowych i widelczyków, więc bardziej pasuje do przyjęcia z wydzielonym serwisem deserowym. Tymbaliki z drobiu są jeszcze w porządku jako zimna zakąska, ale bulion z kołdunami oraz deser owocowy z lodami wymagają podania w odpowiedniej temperaturze i użycia łyżki, co przy dużej liczbie osób bywa kłopotliwe. Moim zdaniem tu najłatwiej pomylić bankiet angielski z eleganckim menu bankietowym ogólnie. W praktyce branżowej trzeba patrzeć nie tylko na nazwę potrawy, ale też na sposób konsumpcji, porcjowanie, stabilność na bufecie, temperaturę podania i tempo obsługi gości.