W surówce coleslaw marchew standardowo występuje w postaci cienko startego lub zszatkowanego surowca, dlatego prawidłowa jest ilustracja 4 – pokazuje marchew rozdrobnioną na drobne, cienkie paski przypominające julienne. Taka forma rozdrobnienia zapewnia równomierne połączenie z drobno szatkowaną kapustą oraz sosem na bazie majonezu, jogurtu lub śmietany. Z punktu widzenia technologii gastronomicznej ważne jest, żeby cząstki były niewielkie, ale jednocześnie sprężyste – wtedy surówka ma przyjemną chrupkość, dobrze się miesza i nie dominuje teksturą nad resztą składników. W profesjonalnych kuchniach do przygotowania coleslawu stosuje się szatkownice tarczowe, tarki o grubych oczkach albo przystawki do robotów kuchennych, które dają właśnie taki efekt jak na ilustracji 4. Moim zdaniem to też najbardziej praktyczna forma: szybciej się marynuje w sosie, lepiej wchłania przyprawy (sól, cukier, ocet, musztardę), a jednocześnie nie rozpada się podczas wydawania potrawy. W normach i recepturach gastronomicznych wyraźnie podkreśla się, że warzywa do surówek powinny być rozdrobnione drobno i równomiernie, żeby zapewnić powtarzalną jakość, estetyczny wygląd porcjowania oraz właściwe odczucie sensoryczne dla gościa. Tak przygotowaną marchew stosuje się nie tylko w coleslawie, ale też np. w surówkach obiadowych, miseczkach lunchowych czy jako dodatek do burgerów i kanapek – wszędzie tam, gdzie liczy się delikatna, cienka struktura warzywa.
W rozpoznawaniu prawidłowej formy rozdrobnienia warzyw łatwo dać się zwieść samemu kształtowi, bez zastanowienia się, do jakiej potrawy dany kształt w ogóle pasuje technologicznie. W coleslawie kluczowe jest to, że sos ma dokładnie otaczać cienkie włókna warzyw, a kapusta i marchew mają tworzyć jednolitą, dość drobną strukturę. Kostka, jak na pierwszej ilustracji, jest typowym rozdrobnieniem do zup, gulaszy, dań jednogarnkowych czy niektórych sałatek jarzynowych, ale zupełnie nie sprawdza się w coleslawie – cząstki są za grube, sos nie wnika równomiernie, a w ustach czuć wyraźnie twarde klocki, które zaburzają charakter tej surówki. Podłużne słupki z drugiej ilustracji przypominają cięcie batonnet lub frytki warzywne, dobre np. do blanszowania, pieczenia, jako warzywa do wywaru, ewentualnie jako crudités do dipów, ale są za duże i zbyt masywne jak na klasyczną surówkę coleslaw. Plastry z trzeciej ilustracji kojarzą się raczej z marchewką do gotowania na parze, glazurowania, jarzynki z wody lub dekoracyjnych dodatków do dań – ich powierzchnia jest duża, ale grubość zbyt wysoka, przez co warzywo marynuje się nierównomiernie i zachowuje twardy środek. Typowym błędem jest myślenie: „byle było pokrojone”, bez uwzględnienia, że rodzaj cięcia wpływa na teksturę, smak, czas przenikania sosu i ogólną akceptację potrawy przez gościa. W dobrych praktykach gastronomicznych podkreśla się, że do surówek stosuje się cięcie drobne: szatkowanie, ścieranie lub cienkie słupki, tak jak na ilustracji 4. Dzięki temu coleslaw jest kremowy, ale nadal chrupiący, łatwo się porcjuje i dobrze komponuje z daniami głównymi, zwłaszcza z burgerami, grillowanym mięsem czy daniami typu barbecue. Wybór innej formy krojenia niż drobne włókna powoduje, że potrawa traci swój klasyczny charakter i odbiega od przyjętych standardów kuchni międzynarodowej.