Na zdjęciu widoczna jest marakuja, nazywana też passiflorą lub passion fruit. Charakterystyczna cecha, po której w gastronomii najłatwiej ją rozpoznać, to fioletowa, dość twarda skórka i galaretowaty, jasnożółty miąższ wypełniony licznymi, czarnymi pestkami. W praktyce kucharskiej wykorzystuje się głównie ten miąższ wraz z pestkami – ma bardzo intensywny, aromatyczny, kwaskowo-słodki smak, który świetnie podbija desery, sosy owocowe i koktajle. W cukiernictwie zgodnie z dobrymi praktykami marakuję stosuje się do musów, kremów, nadzień do pralin, coulis, a także do aromatyzowania serników na zimno czy panna cotty. Profesjonalnie warto pamiętać, że najlepiej wybierać owoce pomarszczone, lekko miękkie – to znak pełnej dojrzałości i najwyższej koncentracji aromatu. W barmaństwie miąższ marakuji jest klasycznym dodatkiem do drinków egzotycznych, np. w stylu tiki, a w kuchni wytrawnej używa się jej do sosów owocowych podawanych do ryb, owoców morza albo drobiu, co jest zgodne z trendem łączenia smaków słodko-kwaśnych z delikatnym białkiem. Z mojego doświadczenia dobrze jest też przetrzeć miąższ przez drobne sito, jeśli chcemy uzyskać gładki sos bez pestek, co poprawia estetykę talerza i komfort jedzenia w serwisie restauracyjnym.
Na ilustracji pokazano marakuję, czyli passion fruit, a nie karambolę, granat ani papaję. W gastronomii bardzo ważna jest umiejętność prawidłowej identyfikacji surowców, bo od tego zależy dobór odpowiedniej technologii obróbki, łączenie smaków i prawidłowe zaplanowanie karty dań. Karambola ma zupełnie inny kształt – podłużny, z wyraźnymi żebrami. Po przekrojeniu tworzy charakterystyczną gwiazdkę, dlatego używa się jej głównie dekoracyjnie w bufetach i napojach. Kto kojarzy tylko egzotyczność, a nie zwraca uwagi na przekrój, łatwo może ją pomylić z innym owocem, ale w profesjonalnej kuchni tak ogólne skojarzenia to za mało. Granat natomiast ma grubą, gładką skórkę i w środku wypełniony jest soczystymi, rubinowymi ziarenkami-aramilami, które oddziela się od błon. Smak granatu jest inny, bardziej winny, cierpko-słodki. Papaja z kolei jest podłużna, przypomina nieco małego melona, a w środku ma miękki pomarańczowy miąższ i liczne czarne pestki zebrane w centralnej komorze, ale nie w formie galaretowatej masy jak w marakui. Typowym błędem jest patrzenie tylko na kolor skórki albo ogólne wrażenie „owoc egzotyczny” bez analizy struktury miąższu, ułożenia pestek i konsystencji. Dobra praktyka branżowa to zawsze „czytanie” surowca: kształt, przekrój, faktura, rodzaj nasion, barwa miąższu. W marakui skórka jest twarda, często pomarszczona, a środek ma formę intensywnie pachnącej galaretki z drobnymi pestkami. To właśnie ten zestaw cech pozwala jednoznacznie odróżnić ją od karamboli, granatu i papai, co w pracy technika żywienia czy kucharza jest po prostu podstawą fachowości.