Przyprawami przeciwwskazanymi przy sporządzaniu potraw w diecie oszczędzającej z ograniczeniem substancji pobudzających wydzielanie soku żołądkowego są
Odpowiedź „pieprz i musztarda” jest właściwa, bo w diecie oszczędzającej z ograniczeniem substancji pobudzających wydzielanie soku żołądkowego unika się przede wszystkim przypraw ostrych, drażniących i silnie aromatycznych. Pieprz zawiera związki ostre, głównie piperynę, które mogą nasilać podrażnienie błony śluzowej żołądka i zwiększać wydzielanie soku żołądkowego. Musztarda, szczególnie ostra, działa podobnie, bo zawiera związki gorczyczne, ocet i często sól oraz dodatki smakowe. W praktyce żywienia dietetycznego takie dodatki mogą pogarszać dolegliwości przy zapaleniu żołądka, chorobie wrzodowej czy refluksie. Dlatego w kuchni dietetycznej zamiast nich stosuje się łagodniejsze przyprawy, np. koperek, natkę pietruszki, majeranek w małej ilości, wanilię do deserów albo delikatne zioła. Z mojego doświadczenia łatwo tu popełnić błąd, bo „przyprawa” kojarzy się z każdym dodatkiem smakowym, ale w dietach leczniczych najważniejsze jest działanie fizjologiczne produktu, a nie tylko jego smak. Dobra praktyka gastronomiczna mówi: potrawa ma być smaczna, ale nie może drażnić przewodu pokarmowego pacjenta lub konsumenta na diecie.
W tej diecie nie chodzi o to, żeby całkiem pozbawić potrawy smaku, tylko żeby nie stosować dodatków nasilających wydzielanie soku żołądkowego i podrażnienie błony śluzowej. Sól i cukier nie są typowymi przyprawami ostrymi. Oczywiście soli nie powinno się nadużywać, bo jej nadmiar jest niekorzystny w wielu dietach, ale sama sól nie jest klasycznym przykładem substancji silnie pobudzającej wydzielanie żołądkowe tak jak pieprz, ostra musztarda, chrzan czy papryka ostra. Cukier raczej służy do nadania słodkiego smaku i w tej logice nie jest głównym problemem drażniącym, choć też nie należy go sypać bez opamiętania.
Wanilia i cynamon bywają kojarzone z intensywnym aromatem, dlatego niektórzy wybierają je jako przeciwwskazane. To jest dość typowa pułapka. Wanilia jest zwykle łagodna i często stosowana w deserach dietetycznych. Cynamon może być bardziej wyrazisty, więc w bardzo zaostrzonych stanach trzeba zachować umiar, ale nie jest tak jednoznacznie przeciwwskazany jak pieprz i musztarda. Koperek oraz pietruszka to z kolei klasyczne łagodne dodatki ziołowe używane w kuchni lekkostrawnej i oszczędzającej. Poprawiają smak zup, sosów, ziemniaków czy gotowanych warzyw bez ostrego działania. Błąd myślowy polega często na tym, że uczeń ocenia przyprawy tylko po intensywności zapachu, a nie po ich wpływie na przewód pokarmowy. W żywieniu dietetycznym ważniejsze jest, czy składnik drażni, pobudza wydzielanie, powoduje pieczenie, zgagę albo dyskomfort po posiłku. Dlatego właściwym wyborem pozostają pieprz i musztarda.
Wanilia i cynamon bywają kojarzone z intensywnym aromatem, dlatego niektórzy wybierają je jako przeciwwskazane. To jest dość typowa pułapka. Wanilia jest zwykle łagodna i często stosowana w deserach dietetycznych. Cynamon może być bardziej wyrazisty, więc w bardzo zaostrzonych stanach trzeba zachować umiar, ale nie jest tak jednoznacznie przeciwwskazany jak pieprz i musztarda. Koperek oraz pietruszka to z kolei klasyczne łagodne dodatki ziołowe używane w kuchni lekkostrawnej i oszczędzającej. Poprawiają smak zup, sosów, ziemniaków czy gotowanych warzyw bez ostrego działania. Błąd myślowy polega często na tym, że uczeń ocenia przyprawy tylko po intensywności zapachu, a nie po ich wpływie na przewód pokarmowy. W żywieniu dietetycznym ważniejsze jest, czy składnik drażni, pobudza wydzielanie, powoduje pieczenie, zgagę albo dyskomfort po posiłku. Dlatego właściwym wyborem pozostają pieprz i musztarda.