Prawidłowo wskazany został ser camembert, który jest klasycznym przykładem miękkiego sera z porostem pleśniowym na powierzchni. Należy do grupy serów pleśniowych z tzw. białą pleśnią, gdzie na skórce rozwija się szlachetna pleśń Penicillium camemberti. Dzięki temu ser ma delikatną, aksamitną, jadalną skórkę i miękki, kremowy miąższ, który z czasem dojrzewania staje się coraz bardziej płynny przy brzegu. W technologii gastronomicznej camembert zalicza się do serów dojrzewających, miękkich, o wysokiej wilgotności, co wpływa na jego krótszy czas przechowywania i większą wrażliwość na temperaturę. W praktyce kuchennej ten ser świetnie sprawdza się na deskach serów, do zapiekania w całości w piecu, panierowania i smażenia, a także jako składnik kanapek typu premium i sałatek. Standardem jest serwowanie camemberta w temperaturze pokojowej, bo wtedy jego struktura i aromat są najlepiej wyczuwalne – prosto z lodówki będzie zbyt twardy i mało wyrazisty. W gastronomii zwraca się uwagę na właściwe łączenie tego sera z dodatkami: najlepiej pasują konfitury (np. żurawina, figi), orzechy, pieczywo pszenne lub lekko podpieczona bagietka. Z mojego doświadczenia dobrze jest też pamiętać o prawidłowym przechowywaniu: sery z porostem pleśniowym trzyma się w oryginalnym opakowaniu lub w pergaminie, nie w szczelnym plastiku, żeby pleśń mogła „oddychać” i nie rozwijały się niepożądane mikroorganizmy. To wszystko razem pokazuje, że camembert idealnie pasuje do definicji miękkiego sera z porostem pleśniowym na powierzchni.
W tym pytaniu chodzi o właściwą klasyfikację sera ze względu na jego strukturę oraz rodzaj zastosowanej kultury pleśniowej. Miękki ser z porostem pleśniowym to taki, który ma kremowy, elastyczny miąższ oraz charakterystyczną białą, filcowatą skórkę z jadalnej pleśni rozwijającej się na powierzchni. Tymczasem cheddar jest typowym twardym serem podpuszczkowym, prasowanym, bez jakiegokolwiek porostu pleśniowego na skórce. W technologii produkcji cheddara stosuje się proces cheddaringu, a ser dojrzewa wewnętrznie, zachowując zwartą, kruchą strukturę. Zdarza się, że osoby kojarzą cheddar po prostu jako „popularny ser żółty” i przez to mylą kategorie, ale technologicznie to zupełnie inna grupa niż sery miękkie pleśniowe. Bursztyn z kolei jest serem długodojrzewającym, twardym, o intensywnym, lekko pikantnym smaku, bez szlachetnej pleśni na powierzchni. To ser typu holenderskiego, o niskiej zawartości wody, używany raczej do tarcia, zapiekania czy serwowania w kostkach. Jego zewnętrzna warstwa chroniąca przed wysychaniem nie jest porostem pleśniowym, tylko osłoną technologiczną. Gorgonzola bywa myląca, bo to rzeczywiście ser pleśniowy, ale zalicza się go do serów z przerostem pleśniowym wewnątrz (pleśń Penicillium roqueforti rozwija się w całej masie sera, tworząc niebiesko-zielone żyłki). Jego konsystencja może być półmiękka lub kremowa, jednak kluczowe jest to, że pleśń nie tworzy porostu na powierzchni, tylko przerasta środek. Typowym błędem jest wrzucanie wszystkich serów pleśniowych do jednego worka, bez rozróżniania na pleśń na skórce i pleśń wewnątrz masy serowej. W standardach gastronomicznych rozpoznawanie tych różnic jest ważne, bo wpływa na sposób serwowania, dobór dodatków, temperaturę podania i przechowywanie. W praktyce zawodowej kucharz lub kelner powinien umieć wytłumaczyć gościowi, czym różni się ser z porostem pleśniowym (jak camembert czy brie) od serów z przerostem pleśniowym (jak gorgonzola, roquefort), a także od twardych serów dojrzewających typu cheddar czy bursztyn. Dzięki temu dobór sera do potrawy czy deski serów będzie świadomy, a nie przypadkowy.