Na ilustracji widać klasyczną łyżkę do melby, czyli metalową łyżkę porcjującą z mechanizmem wyciskającym, często nazywaną też gałkownicą. Ten sprzęt jest przeznaczony właśnie do porcjowania melby i innych deserów podawanych w formie równych, kulistych porcji. Charakterystyczny jest półkulisty kształt czaszy i ruchoma blaszka w środku, która po ściśnięciu rączek „wypycha” porcję z łyżki. Dzięki temu gałki lodów, sorbetu, musu owocowego czy masy melbowej mają powtarzalną wielkość i estetyczny kształt, co jest bardzo ważne w profesjonalnej gastronomii, szczególnie przy pracy według normowania porcji. W praktyce na pracowni czy w restauracji używa się takich łyżek w różnych rozmiarach, oznaczanych zwykle numerami, co ułatwia utrzymanie stałej gramatury porcji zgodnie z recepturą technologiczną i kalkulacją kosztów. Moim zdaniem to jedno z tych prostych, ale bardzo przydatnych narzędzi – przyspiesza wydanie deserów, poprawia wygląd talerza i pomaga utrzymać standardy serwisu. Co ważne, dobra praktyka mówi, żeby przed porcjowaniem melby czy lodów łyżkę lekko zanurzyć w ciepłej wodzie, wtedy masa ładniej się formuje i nie przykleja do metalu, a sam mechanizm działa płynniej i bez szarpania produktu.
Na zdjęciu pokazany jest typowy gastronomiczny przyrząd porcjujący, który bywa mylony z różnymi innymi narzędziami, szczególnie przez osoby, które kojarzą go wyłącznie z gałkami lodów. Ma on półkolistą czaszę i mechanizm sprężynowy z ruchomą blaszką w środku, która po zaciśnięciu rączek zgarnia produkt i dokładnie go wyciska. Właśnie ta konstrukcja odróżnia go od prostych łyżek do nakładania i sprawia, że służy do precyzyjnego porcjowania deserów typu melba, lodów czy musów, a nie do formowania twistów lub donatów. Formowanie twistów dotyczy najczęściej wyrobów cukierniczych z ciasta drożdżowego lub francuskiego, gdzie nadaje się paskom ciasta skręcony kształt. Do tego używa się stolnicy, noża, radełka, ewentualnie dłoni – na pewno nie łyżki z wyrzutnikiem. Podobnie z donatami: klasyczne donuts formuje się za pomocą wykrawaczy do pączków z dziurką, obręczy lub specjalnych dozowników do ciasta smażonego w głębokim tłuszczu. Sprzęt z ilustracji nie nadaje się do wycinania kształtów w surowym cieście, bo ma zupełnie inną funkcję technologiczną. Pojawia się też czasem pomysł, że taka łyżka służy do porcjowania gratin, czyli zapiekanek ziemniaczanych lub warzywnych z sosem i serem. W praktyce gratin porcjuje się łopatką, łyżką do zapiekanek albo nożem i łopatką, ponieważ danie jest zapiekane w naczyniu i ma strukturę zapiekanki, a nie masy do formowania kulek. Typowym błędem jest patrzenie tylko na ogólny kształt narzędzia, bez zrozumienia jego mechanizmu i właściwości produktu, z którym pracujemy. W gastronomii dobiera się sprzęt do konsystencji potrawy i wymaganej dokładności porcji, dlatego łyżka z wyrzutnikiem jest narzędziem deserowym, a nie ogólną „łyżką do wszystkiego”.