Na zdjęciu widać klasyczny malakser, czyli wielofunkcyjne urządzenie do rozdrabniania i przygotowywania surowców. Charakterystyczne elementy to duża, przezroczysta misa robocza, pokrywa z kominem do podawania produktów oraz komplet wymiennych tarcz i noży. To właśnie zestaw tarcz tnących, szatkujących, ścierających i krojących w plastry odróżnia malakser od zwykłego blendera czy miksera zanurzeniowego. W gastronomii malakser wykorzystuje się do szybkiej obróbki wstępnej warzyw, owoców, serów, orzechów, a nawet ciasta kruchego czy drożdżowego – zgodnie z zasadą racjonalnej organizacji pracy na stanowisku kucharza. Dobrą praktyką jest dobór odpowiedniej tarczy do rodzaju surowca: inna do tarcia marchwi, inna do krojenia ogórka w plastry, jeszcze inna do siekania kapusty na surówki. Z mojego doświadczenia w kuchni szkolnej malakser świetnie skraca czas przygotowania dużej ilości sałatek jarzynowych, farszów do pierogów czy mieszanek warzywnych do zup. Ważne jest też prawidłowe mycie i suszenie wszystkich elementów po pracy, zwłaszcza tarcz i noża, żeby zachować higienę oraz ostrość krawędzi tnących. Zgodnie z dobrymi praktykami urządzenie powinno stać stabilnie na blacie, a produkty wkładamy zawsze przez komin, dociskając popychaczem, nigdy ręką – to kwestia bezpieczeństwa pracy w gastronomii.
Na ilustracji nie jest pokazany ani klasyczny blender kielichowy, ani mikser zanurzeniowy, ani wyciskarka do owoców, tylko typowy malakser. Łatwo się pomylić, bo wszystkie te urządzenia służą do obróbki produktów spożywczych, ale ich budowa i zastosowanie są inne. Blender zwykle ma wysoki kielich z wbudowanymi na stałe nożami na dnie i nie korzysta z wymiennych tarcz. Jego główne zadanie to miksowanie na gładką masę, przygotowywanie koktajli, kremów, sosów typu smoothie, czyli raczej płynnych i półpłynnych potraw. Mikser zanurzeniowy to tzw. blender ręczny – długi, wąski korpus z końcówką miksującą, który zanurza się bezpośrednio w garnku lub naczyniu. Nie ma on dużej misy roboczej ani systemu tarcz do szatkowania czy tarcia, dlatego nie nadaje się do seryjnego krojenia warzyw na surówki. Z kolei wyciskarka do owoców jest projektowana pod kątem separacji soku od miąższu i pestek. Ma ślimak lub inne elementy wyciskające oraz osobne pojemniki: jeden na sok, drugi na pulpę. Na zdjęciu nie ma takiej konstrukcji, za to wyraźnie widać miskę, pokrywę z kominem zasypowym i komplet płaskich tarcz tnących, co jest typowe dla malaksera. Częsty błąd polega na tym, że każde urządzenie z nożami w kuchni nazywa się „blenderem”, ale w gastronomii warto rozróżniać sprzęt według funkcji: malakser do szatkowania i krojenia, blender do miksowania, mikser zanurzeniowy do pracy bezpośrednio w naczyniu, a wyciskarka do pozyskiwania soku. Takie precyzyjne podejście ułatwia dobór właściwego wyposażenia do zadania i poprawia organizację pracy na stanowisku.