Na ilustracji widać typową rzepę – zgrubiały korzeń spichrzowy o białym miąższu i charakterystycznym fioletowym zabarwieniu w górnej części. W klasyfikacji surowców warzywnych stosowanej w gastronomii takie warzywa zalicza się do grupy warzyw rzepowatych. Do tej grupy w praktyce kucharskiej wchodzą m.in. rzepa, brukiew, rzodkiew, rzodkiewka – czyli warzywa korzeniowe o zgrubiałym korzeniu lub częściowo zgrubiałej łodydze, które wykorzystujemy głównie dla miąższu podziemnej części rośliny. Z mojego doświadczenia w kuchni rzepowate są trochę niedoceniane, a szkoda, bo mają duży potencjał technologiczny: dobrze znoszą gotowanie, duszenie, pieczenie, można je też podawać na surowo w surówkach i sałatkach. W gastronomii ważne jest też to, że warzywa rzepowate długo zachowują przydatność do spożycia przy prawidłowym przechowywaniu – w chłodnym, przewiewnym, raczej ciemnym pomieszczeniu, z ograniczonym dostępem światła, co minimalizuje więdnięcie i utratę jędrności. Ich smak, lekko ostry, korzenny, fajnie podbija potrawy jednogarnkowe, wywary jarzynowe, kremy warzywne, a nawet farsze do pierogów czy pasztecików. W standardach żywienia zbiorowego warzywa rzepowate traktuje się jako cenne źródło błonnika, witaminy C i związków siarkowych, dlatego zaleca się ich regularne włączanie do jadłospisu, szczególnie w sezonie jesienno-zimowym, kiedy dostępność świeżych warzyw jest mniejsza. Warto też pamiętać, że na profesjonalnej kuchni klasyfikacja do grupy rzepowatych ułatwia planowanie magazynowania, rotacji zapasów i dobór odpowiednich technik obróbki wstępnej i cieplnej.
Na zdjęciu widoczna jest klasyczna rzepa, czyli warzywo korzeniowe należące do grupy rzepowatych, a nie kapustnych, owocowych ani strączkowych. W gastronomii stosuje się dość precyzyjną klasyfikację surowców, bo od niej zależy dobór techniki obróbki, przechowywania i łączenia smaków. Warzywa kapustne to przede wszystkim kapusta biała, czerwona, włoska, brukselka, kalafior czy brokuł – ich częścią użytkową są głównie liście lub róże kwiatostanowe, a nie zgrubiały korzeń. Rzepa jest co prawda botanicznie spokrewniona z kapustnymi, ale technologicznie i surowcowo w kuchni traktuje się ją w oddzielnej grupie rzepowatych, razem z innymi warzywami o podobnej budowie i zastosowaniu. Częsty błąd polega na mieszaniu pojęć: uczniowie patrzą tylko na rodzinę botaniczną i automatycznie wrzucają wszystko do „kapustnych”, co nie jest poprawne z punktu widzenia technologii gastronomicznej. Z kolei określenie „warzywa owocowe” dotyczy takich surowców jak pomidor, papryka, ogórek, cukinia, bakłażan – tam częścią jadalną jest owoc w sensie botanicznym lub zbliżona strukturalnie część nadziemna, a nie korzeń. Rzepa nie wytwarza jadalnego owocu stosowanego w kuchni, tylko zgrubiały korzeń spichrzowy, więc nie może być zaliczona do warzyw owocowych. Jeszcze inna grupa to warzywa strączkowe: groch, fasola, soczewica, ciecierzyca, bób. W ich przypadku surowcem są nasiona ukryte w strąkach, bogate w białko roślinne i skrobię. Rzepa nie tworzy jadalnych nasion wykorzystywanych kulinarnie w ten sposób, dlatego nie pasuje do tej grupy. Moim zdaniem warto wyrobić sobie nawyk patrzenia na to, która część rośliny jest jadalna: liść, owoc, korzeń czy nasiona. To bardzo ułatwia poprawne przyporządkowanie do grupy technologicznej i zapobiega takim pomyłkom podczas egzaminów i w codziennej pracy na kuchni.