Przejdź do głównej treści
  1. Strona główna
  2. Technik żywienia i usług gastronomicznych
  3. HGT.02
  4. Pytanie

Kwalifikacja: HGT.02 - Przygotowanie i wydawanie dań

Zawód: Technik żywienia i usług gastronomicznych

Kategorie: Surowce i produkty spożywcze Podstawy dietetyki Obliczenia gastronomiczne

Na podstawie danych z tabeli oblicz zawartość tłuszczu w śniadaniu składającym się ze 100 g chleba, 25 g szynki, 10 g masła i 50 g pomidora.

SurowiecZawartość w 100 g
Białka (g)Tłuszcze (g)Węglowodany (g)
chleb żytni razowy4,71,241,6
szynka wędzona gotowana23340
masło0,782,50,7
pomidor0,90,65,2

W tym zadaniu kluczowe jest to, że tabela podaje zawartość tłuszczu w 100 g produktu, a w śniadaniu nie każdy składnik występuje w ilości 100 g. Trzeba więc przeliczyć tłuszcz proporcjonalnie do masy użytego surowca. Dla chleba mamy 100 g, więc bierzemy od razu 1,2 g tłuszczu. Szynka: $25/100 × 34 = 8,5$ g tłuszczu. Masło: $10/100 × 82,5 = 8,25$ g, i tu widać, że nawet mała porcja masła mocno podnosi zawartość tłuszczu. Pomidor: $50/100 × 0,6 = 0,3$ g. Po zsumowaniu: $1,2 + 8,5 + 8,25 + 0,3 = 18,25$ g. To jest prawidłowy wynik. W praktyce gastronomicznej takie obliczenia przydają się przy układaniu jadłospisów, kart dietetycznych, etykietowaniu potraw i kontroli wartości odżywczej porcji. Moim zdaniem warto zawsze pisać sobie jednostki przy obliczeniach, bo wtedy trudniej pomylić „zawartość w 100 g” z zawartością w całej porcji. To dobra praktyka, zwłaszcza w żywieniu zbiorowym i dietach specjalnych.
W tym typie zadania najczęstszy błąd polega na odczytaniu wartości z tabeli bez przeliczenia jej na rzeczywistą masę składnika. Tabela pokazuje wartości dla 100 g produktu, a śniadanie zawiera różne ilości: 100 g chleba, 25 g szynki, 10 g masła i 50 g pomidora. Nie można więc po prostu dodawać liczb z kolumny „Tłuszcze” tak, jakby każdego produktu było po 100 g. To dałoby wynik zupełnie zawyżony, szczególnie przez szynkę i masło, które mają dużą zawartość tłuszczu w przeliczeniu na 100 g. Innym typowym potknięciem jest pomylenie kolumn, na przykład wykorzystanie białka albo węglowodanów zamiast tłuszczu. W tabelach żywieniowych kolumny są blisko siebie, więc w pośpiechu łatwo wziąć złą wartość, no i potem wynik niby wygląda „realnie”, ale merytorycznie jest nietrafiony. Może się też zdarzyć, że ktoś przeliczy tylko część produktów, a masło albo pomidora pominie, bo mają małą porcję. To też zmienia wynik, zwłaszcza przy maśle, bo 10 g masła daje aż 8,25 g tłuszczu. Poprawna metoda to zawsze schemat: masa produktu / 100 × zawartość tłuszczu z tabeli, a dopiero na końcu sumowanie wszystkich składników. W gastronomii i dietetyce jest to podstawowa zasada normowania wartości odżywczej porcji.

Wymagane logowanie

Ocenianie trudności pytań jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się, aby skorzystać z pełni możliwości platformy.

Twoja ocena pomoże innym uczniom w przygotowaniu do egzaminu, a Tobie pozwoli na dostęp do spersonalizowanych statystyk.

Zgłoś błąd w pytaniu

Rozwiń sekcję i zmień pole, którego dotyczy błąd. Wyślemy tylko zmienione sekcje.

Błędna kwalifikacja
Błąd w treści pytania
Błąd w treści odpowiedzi
Błąd w obrazie
Dane kontaktowe (opcjonalnie)
Podaj email, jeśli chcesz otrzymać informację o rozpatrzeniu zgłoszenia.