Terapeuta zajęciowy, który podczas komunikowania się z podopiecznym i jego rodziną unika oceniania, formułowania nakazów i nie narzuca własnego punktu widzenia, stosuje styl komunikowania
Styl partnerski polega na traktowaniu podopiecznego i jego rodziny jako współuczestników procesu terapeutycznego, a nie jako osób, którym tylko wydaje się polecenia. Terapeuta zajęciowy, który unika oceniania, nie formułuje nakazów i nie narzuca własnego punktu widzenia, właśnie buduje relację opartą na szacunku, zaufaniu i współpracy. W praktyce oznacza to aktywne słuchanie, zadawanie pytań otwartych, parafrazowanie wypowiedzi podopiecznego oraz wspólne ustalanie celów terapii. Zamiast mówić: proszę robić tak, bo ja wiem lepiej, terapeuta może powiedzieć: spróbujmy znaleźć sposób, który będzie dla Pana wygodny i możliwy do wykonania w domu. Moim zdaniem to bardzo ważna umiejętność, bo nawet najlepszy plan terapii nie zadziała, jeśli podopieczny nie będzie się z nim identyfikował. Styl partnerski jest zgodny z dobrymi praktykami pracy terapeutycznej: poszanowaniem autonomii, godności, prawa do decyzji i indywidualnych potrzeb osoby objętej wsparciem. Szczególnie w kontakcie z rodziną pomaga uniknąć napięć i daje poczucie, że wszyscy grają do jednej bramki.
W tym pytaniu łatwo pomylić kilka pojęć, bo wszystkie dotyczą sposobu odnoszenia się do drugiego człowieka, ale ich znaczenie w pracy terapeutycznej nie jest takie samo. Styl allocentryczny może kojarzyć się pozytywnie, bo oznacza skupienie na innych osobach, ich potrzebach i przeżyciach. Jednak samo nastawienie na drugiego człowieka nie opisuje jeszcze pełnej, profesjonalnej komunikacji terapeutycznej. W terapii zajęciowej nie chodzi tylko o to, żeby być miłym i bardzo skoncentrowanym na podopiecznym. Trzeba jeszcze zachować granice zawodowe, jasno komunikować możliwości terapii i wspólnie podejmować decyzje. Dlatego określenie partnerski jest tu trafniejsze.
Styl niepartnerski stoi właściwie w sprzeczności z opisem z pytania. Jeśli terapeuta ocenia, poucza, wydaje nakazy i nie daje przestrzeni na zdanie podopiecznego lub rodziny, to relacja staje się jednostronna. Może wtedy wyglądać profesjonalnie tylko z pozoru, bo ktoś mówi pewnym tonem i szybko podejmuje decyzje. Z mojego doświadczenia takie podejście często obniża motywację pacjenta, szczególnie gdy osoba ma trudności emocjonalne, niepełnosprawność albo wcześniejsze złe doświadczenia z instytucjami.
Styl egocentryczny również nie pasuje, ponieważ oznacza koncentrację na własnym punkcie widzenia, własnych przekonaniach i potrzebie kontroli rozmowy. Terapeuta egocentryczny może zakładać, że wie najlepiej, co jest dobre dla podopiecznego, zanim jeszcze go dokładnie wysłucha. Typowy błąd myślowy polega tu na utożsamianiu autorytetu specjalisty z prawem do narzucania rozwiązań. W dobrej praktyce terapeutycznej autorytet nie polega na dominacji, tylko na umiejętności prowadzenia rozmowy tak, żeby podopieczny czuł się bezpiecznie i miał realny udział w planowaniu działań.
Styl niepartnerski stoi właściwie w sprzeczności z opisem z pytania. Jeśli terapeuta ocenia, poucza, wydaje nakazy i nie daje przestrzeni na zdanie podopiecznego lub rodziny, to relacja staje się jednostronna. Może wtedy wyglądać profesjonalnie tylko z pozoru, bo ktoś mówi pewnym tonem i szybko podejmuje decyzje. Z mojego doświadczenia takie podejście często obniża motywację pacjenta, szczególnie gdy osoba ma trudności emocjonalne, niepełnosprawność albo wcześniejsze złe doświadczenia z instytucjami.
Styl egocentryczny również nie pasuje, ponieważ oznacza koncentrację na własnym punkcie widzenia, własnych przekonaniach i potrzebie kontroli rozmowy. Terapeuta egocentryczny może zakładać, że wie najlepiej, co jest dobre dla podopiecznego, zanim jeszcze go dokładnie wysłucha. Typowy błąd myślowy polega tu na utożsamianiu autorytetu specjalisty z prawem do narzucania rozwiązań. W dobrej praktyce terapeutycznej autorytet nie polega na dominacji, tylko na umiejętności prowadzenia rozmowy tak, żeby podopieczny czuł się bezpiecznie i miał realny udział w planowaniu działań.