Kabel UTP kat. 5 to taki gość, którego często spotykamy w sieciach Ethernet. To standard, gdy chodzi o łączenie różnych sprzętów z switchami. UTP, czyli Unshielded Twisted Pair, jest super, bo dobrze przesyła sygnał, a przy tym pozwala na większe odległości z prędkością do 100 Mbps. Jak korzystasz z tego kabla, to bez problemu podłączysz sobie sterownik do switcha, co pozwala na sprawną komunikację. Dodatkowo, kabel ten spełnia normy EIA/TIA-568, co znaczy, że możesz go używać w instalacjach LAN, jak profesjonalista. UTP kat. 5 działa nie tylko w biurze, ale też w automatyce przemysłowej, gdzie szybkie przesyłanie danych ma ogromne znaczenie. Więc jak decydujesz się na UTP kat. 5, to robisz dobry ruch, bo jest to kabel, który współpracuje z nowoczesnymi systemami sieciowymi.
Jak wybierzesz zły kabel do łączenia urządzeń w sieci Ethernet, to możesz narobić sobie problemów. Profibus, niezależnie od tego, czy ma 2 czy 4 żyły, to standard używany głównie w automatyce, ale nie nadaje się do Ethernetu. Te kable są stworzone do fieldbus i nie ogarniają protokołu Ethernet, więc nie jest to dobre rozwiązanie. Kabel koncentryczny 75 Ω był popularny w starszych systemach, jak koaksjalne sieci Ethernet, ale dzisiaj to już trochę archaizm, bo nie spełnia wymagań nowoczesnych aplikacji, które potrzebują większej przepustowości. Wybierając niewłaściwy kabel, możesz narazić się na gorszą jakość sygnału i więcej błędów w przesyłaniu danych, co może spowodować, że sieć zacznie się przeciążać lub urządzenia przestaną ze sobą gadać. A to w automatyce to już w ogóle może zrobić niezły bałagan. Dlatego ważne jest, żeby wybierać odpowiednie kable, jak UTP kat. 5, które są zgodne z Ethernetem i zapewniają dobrą jakość połączeń.