Jak widzisz, szerokość pasa ruchu na wiaduktach ma ogromne znaczenie w projektowaniu dróg. W tym przypadku, 3,5 m to standard, który po prostu musi być spełniony, żeby zapewnić kierowcom komfort i bezpieczeństwo. Dzięki temu pasowi, samochody mogą się swobodnie poruszać, a także przejeżdżają ciężarówki. W praktyce to, jak szeroki jest pas, wpływa na to, jak płynnie będzie działał ruch. W końcu im lepiej zaprojektowany pas, tym mniejsze ryzyko wypadków. Przy projektowaniu trzeba też pamiętać o różnych czynnikach, jak natężenie ruchu czy rodzaje pojazdów. Tak że 3,5 m to niezły wybór i w wielu krajach to właśnie ten standard obowiązuje na drogach krajowych i w miastach.
Patrząc na niewłaściwe szerokości pasa ruchu, takie jak 7,0 m, 2,5 m i 5,0 m, widać kilka błędów w myśleniu. Odpowiedź 7,0 m może wydawać się atrakcyjna, bo daje więcej miejsca, ale w praktyce to za dużo. Może to prowadzić do tego, że przestrzeń na drodze będzie nieefektywnie wykorzystana. Z kolei szerokość 2,5 m to dramat, bo jest zdecydowanie za wąska. To stwarza duże zagrożenie dla bezpieczeństwa, bo nie ma mowy o swobodnym poruszaniu się. A w przypadku większych pojazdów, to już w ogóle może skończyć się kolizją. Odpowiedź 5,0 m jest lepsza, ale wciąż nie spełnia minimalnych wymogów, które mówią, że powinno być przynajmniej 3,5 m na drogach krajowych. W projektowaniu dróg ważne jest też, żeby uwzględniać różnorodność pojazdów, które będą się poruszać. Nic dziwnego, że to wszystko podkreśla, jak kluczowe jest rozumienie tych norm szerokości pasa ruchu.