Zgadza się, chodzi o 2 robotników. To można konkretnie wytłumaczyć przez obliczenia związane z nakładem pracy. Patrząc na nasze dane, mamy do czynienia z zadaniem, które wymaga precyzyjnego oszacowania zasobów ludzkich. Według KNR, dla terenu o powierzchni 100 m² z humusem do 15 cm, nakład pracy wynosi 0,53 r-g. Gdy mamy 5 500 m², całkowity nakład wynosi 29,15 r-g. Żeby określić, ile robotników potrzebujemy, wystarczy podzielić ten nakład przez czas pracy, czyli 16 godzin. To podejście jest dość standardowe w branży budowlanej, bo tutaj dokładne planowanie jest kluczowe, żeby dobrze zorganizować czas i koszty. W praktyce, pamiętajmy też, że mogą się zdarzyć opóźnienia, jak np. zła pogoda, które trzeba wziąć pod uwagę. Dlatego ważne jest, żeby przed przystąpieniem do prac wszystko dokładnie ocenić. To pomoże lepiej zarządzać zasobami i uniknąć problemów.
Wybór innej liczby robotników może wynikać z tego, że nie do końca zrozumiałeś, jak się robi obliczenia związane z nakładem pracy. Odpowiedzi jak 1 lub 3 robotników pokazują, że są błędy w założeniach odnośnie czasu pracy. Czasem ludzie myślą, że zmniejszenie liczby pracowników automatycznie sprawi, że wszystko będzie szło sprawniej, a to nie zawsze jest prawda. Na przykład, jeden robotnik nie da rady zrobić całej pracy w wyznaczonym czasie, co wiąże się z opóźnieniami i większymi kosztami. Z drugiej strony, za dużo robotników też nie ma sensu, bo nie zawsze przekłada się to na lepszą wydajność. Ważne jest, żeby korzystać z danych KNR, ale równie istotne jest, by rozumieć, w jakim kontekście ich używamy. No i nie zapominaj o takich rzeczach jak zmęczenie pracowników czy potrzeba przerw, bo to wszystko wpływa na czas wykonania zadania. Wnioskując, dobrze jest ćwiczyć szacowanie nakładu pracy, bo to naprawdę ma znaczenie w projektach budowlanych.